Kreskówkowa psychodelia. Top eksperymentalnych kreskówek śladami „Midnight Gospel”

Autor: Agnieszka Sielańczyk
02-06-20231 min czytania
Kreskówkowa psychodelia. Top eksperymentalnych kreskówek śladami „Midnight Gospel”
fot. Netflix
„Midnight Gospel” odważnie łączy absurdalną kreskę Pendletona Warda z odjechaną narracją autorstwa Duncana Trussella, zakochanego w substancjach psychoaktywnych komika oraz podcastera.
Autorzy wykorzystują umowny charakter formy i sprzedają odbiorcy niełatwy przekaz w bardzo przystępny sposób. Poruszają tematykę śmierci, przemocy, sensu życia, religii, czy medytacji. Surrealistyczna kreskówka ani na moment nie popada jednak w niepotrzebny patos.
Kreatywny duet przystroił trudny przekaz w przeczącą prawom fizyki, dynamiczną stronę wizualną i dodał do tego szczyptę abstrakcyjnego poczucia humoru. Innymi słowy, twórcy zrobili użytek z reguł rządzących specyficzną estetyką – tak gigantyczny dystans do omawianych trudnych kwestii nie byłby raczej możliwy gdyby chodziło o serial z „żywymi” aktorami.
Świat tego typu psychodelicznej, eksperymentalnej animacji nie ogranicza się jednak tylko do „Midnight Gospel”. Istnieją serie, których twórcy w równie brawurowy sposób mieszają sacrum z profanum. Oto piątka tytułów ukazujących potencjał medium poprzez awangardowe ciągoty rysowników oraz scenarzystów.
tekst: Łukasz Krajnik
1/10
Xavier: Renegade Angel
Xavier: Renegade Angel
Dzieło Vernona Chatmana i Johna Lee (odpowiedzialnych m.in. za anarchizującą parodię „Ulicy sezamkowej” o nazwie „Wondershowzen”) to istny triumf purnonsensu. Ekscentryczna fabuła skupia się na Xavierze – przypominającym baśniowego stwora wędrowcu wyruszającemu w wielką podróż w poszukiwaniu duchowego oświecenia. Strona wizualna serii uderza widza swoją zamierzoną prymitywnością. Oparta na chałupniczych technikach grafiki komputerowej animacja wygląda jak coś pomiędzy art brutem, a interfejsem pierwszych „Simsów”.
Wywrotowa fabuła wraz z nieco prowokacyjną powłoką graficzną przekazuje treści, które da się rozumieć dwojako. Można tu dostrzec ideę poszukiwania piękna w niedoskonałości świata – zrodzony z pokracznych pikseli protagonista egzystuje w świecie wyglądającym jak pomyłka Boga, a mimo tego nie poddaje się i próbuje odnaleźć mityczny sens życia. Z drugiej strony, podczas tej duchowej podróży porozumiewa się z otoczeniem quasi-newage’ową nowomową, funkcjonującą trochę jak serialowa kpina z wszelkiej maści filozofii oraz religii.
Serial Experiments Lain
Ta fascynująca japońska animacja opowiada o nastolatce, która jest stopniowo pożerana przez wirtualny świat „The Wired” – groteskowego „superinternetu”, zamieniającego uniwersum VR w uzależniający niczym narkotyk, cyfrowy koszmar. Elektroniczna rzeczywistość serialu, która obiecuje wręcz pozaziemskie doznania, tak naprawdę tylko pogłębia schorzenia definiujące egzystencję w nowoczesnych metropoliach, czyli samotność oraz stany depresyjne. Ponadto, podobnie jak w innych filmowych reprezentacjach nurtu cyberpunk, takich jak „Wideodrom”, czy „Tetsuo”, technofetysz bohaterów zaburza ich zdolności percepcyjne. Postacie stopniowo zatracają się w realiach symulowanego środowiska i mają spory problem z odróżnieniem rzeczywistości od fikcji. W przenikaniu się dnia powszedniego oraz teraźniejszości „The Wired” możemy dostrzec proces formowania nowego Boga. Na gruzach zburzonych przez współczesność autorytetów i pomników, wyrasta tu post-internetowa religia, werbująca wiernych jeszcze efektywniej niż kapłani różnych świątyń poprzednich dekad.
Moral Orel
Główny strateg tego projektu Dino Stamatopoulos, zdefiniował „Moral Orel” jako wieczorynkę o southparkowej wrażliwości. Rzeczywiście pierwsze odcinki bardzo mocno przypominały styl narracji, jakim posługiwali się (i dalej się posługują) Trey Parker i Matt Stone. Początkowo seria skłaniała się ku przerysowanej i dość uproszczonej satyrze, punktującej hipokryzję amerykańskiej interpretacji hasła: „Bóg, Honor, Ojczyzna”, a wszystko to zaprezentowane z perspektywy tytułowego Orela – naiwnego ucznia szkoły podstawowej, próbującego żyć według skrajnie fundamentalistycznych doktryn wpajanych mu przez kościelne władze oraz apodyktycznego ojca. Natomiast w miarę rozwoju fabuły, serial zaczął oferować coś znacznie więcej niż powielanie schematu komediowej animacji dla dorosłych. Końcowe odcinki porzuciły rubaszną, skeczową strukturę na rzecz śmiertelnie poważnego dramatu psychologicznego. Nagle Orel oraz inni bohaterowie zaczęli zdawać sobie sprawę z własnej hipokryzji, co wiąże się z poruszającym kryzysem wiary oraz sporym, egzystencjalnym cierpieniem. To chyba jedyna kreskówka na świecie, która przebyła drogę od imitacji South Parku do Ingmara Bergmana.
Superjail
W przeciwieństwie do poprzednich tytułów, ta seria zupełnie nie chce przekonywać odbiorcy do siebie. Twórców „Superjail” kompletnie nie interesuje prowadzenie efektywnej narracji, czy nakreślenie wiarygodnych relacji między postaciami. Nie mają również ochoty posługiwać się choćby odrobiną fabularnej logiki przy konstruowaniu poszczególnych scen. Ich pomysł na serial animowany wydaje się płynąć prosto z jaźni absolutnego szaleńca.
Decydując się na obcowanie z dziełem Christy Karacas, Stephena Warbricka i Bena Grubera, musimy przygotować się na skrajne przeżycia. Krótkie, lecz intensywne odcinki mają dość podobny szkielet fabularny. Opowiadają o tytułowym „Superwięzieniu”, czyli miejscu, w którym degeneraci są skazywani na groteskowo koszmarne tortury ze strony jeszcze większych degeneratów. Mimo kilku przewijających się wątków i stałych „protagonistów”, ciężko w tym przypadku mówić o jakimś ciągu przyczynowo-skutkowym historii. To raczej antologia napędzanych przemocą i absurdalnym humorem skeczy, zanurzających estetykę slapsticku w basenie wypełnionym LSD.
Wbrew pozorom, z nieco wulgarnej stylistyki tego serialu da się wyłuskać całkiem interesujący podtekst. Futurystyczno-dystopijny sznyt miejsca odsiadki przywodzi na myśl dobrze znane popkulturze wizje cybertotalitaryzmu. Naczelnik jest tutaj istotą prawie wszechmocną, w pełni kontrolującą ciała oraz umysły więźniów. Ponadto, strażnicy poddający skazanych nieludzkim męczarniom, zachowują się nie jak obrońcy sprawiedliwości, a pełnokrwiści psychopaci. Mamy więc gdzieś w całym tym psychodelicznym chaosie podskórnie ukrytą interpretację foucaultowskich teorii na temat egoistycznej satysfakcji, jaką człowiek odczuwa z dominacji na drugim człowiekiem.
Welcome to the NHK
Welcome to the NHK
Japońska powieść napisana przez Tatsuhiko Takimoto i ilustrowana przez Yoshitoshiego ABe, wydana 28 stycznia 2002 nakładem wydawnictwa Kadokawa Shoten. Na podstawie powieści powstała adaptacja w formie mangi i telewizyjnego serialu anime wyprodukowanego przez studio Gonzo.
Drawn Together
Powyższa pozycja to prawdopodobnie jeden z najciekawszych projektów stacji Comedy Central. Idea trwającego trzy sezony serialu animowanego była genialna w swojej prostocie. Ów pomysł opierał się na frywolnej fantazji: co by było, gdyby postaci z kultowych kreskówek wzięły udział w reality show do złudzenia przypominającym „Big Brothera”?.
Mamy tu więc do czynienia z bohaterami będącymi złośliwymi parodiami animowanych ikon. Widz może obserwować życie codzienne pokemonopodobnych istot, czy karykaturalnych wcieleń disneyowskich księżniczek, często zachowujących się równie nieznośnie jak niektórzy celebryci.
W przypadku „Drawn Together” animowana estetyka potęguje umowność konceptu reality show. Stosując z założenia sztuczne, nierealistyczne archetypy, twórcy w interesujący sposób komentują ciążącą nad tym telewizyjnym gatunkiem mgłę fikcji. Wygląda to trochę tak, jakby chcieli powiedzieć, że obecność kamery niemalże automatycznie zabija jakąkolwiek naturalność zachowań gwiazd przedsięwzięć spod znaku „Wielkiego Brata”. Świadomość egzystencji odbiorcy motywuje ich do wykonywania podświadomie wyreżyserowanych gestów, co sprawia, iż stają się nierealni, niczym postacie z kreskówek.
Pop Team Epic
Pop Team Epic
Pop Team Epic to japońska czteropanelowa surrealistyczna komedia internetowa i cyfrowa manga napisana i zilustrowana przez Bkuba Okawę, która rozpoczęła serializację na stronie internetowej Takeshobo Manga Life Win w sierpniu 2014 r. Takeshobo wydał trzy tomy w Japonii.
FLCL
Sześcioodcinkowe anime stworzone przez Gainax. Furi kuri to anime przepełnione sarkastycznym humorem, krytykującym całą pop-kulturę, poczynając od Miasteczka South Park, poprzez Neon Genesis Evangelion i gry komputerowe, do muzyki włącznie
Paranoia Agent
Paranoia Agent
Poruszający się na rolkach zamaskowany mężczyzna dokonuje serii napadów z użyciem kija bejsbolowego. Telewizyjny serial anime wyprodukowany przez studio Madhouse i emitowany na antenie Wowow od 2 lutego do 18 maja 2004.
Land of the Lustrous
Land of the Lustrous
Land of the Lustrous to serial telewizyjny anime z 2017 roku oparty na mandze Haruko Ichikawy o tym samym tytule. Jest produkowany przez studio animacji grafiki komputerowej Orange, a wyreżyserowany i napisany przez odpowiednio Takahiko Kyōgoku i Toshiya Ono.
FacebookInstagramTikTokX