Agnieszka Holland powraca do oscarowego wyścigu z najbardziej osobistym filmem w karierze. „Franz" to nie kolejna biografia geniusza, lecz próba odnalezienia człowieka za maską literackiej legendy.
Właśnie poznaliśmy polskiego kandydata do Oscara - został nim „Franz” w reżyserii Agnieszki Holland. Film przedstawia portret jednego z najważniejszych pisarzy XX wieku – młodego człowieka zagubionego w biurokratycznej codzienności, przypominającej współczesny świat pracy w wielkich korporacjach. Holland, która po raz pierwszy spotkała się z Kafką jako nastolatka, a później adaptowała „Proces" dla polskiej telewizji w 1981 roku, przez dekady widziała w nim „delikatnego młodszego brata", którego musiała chronić.
To osobiste podejście przebija przez każdy kadr.
Ta długoletnia relacja pozwoliła jej dostrzec coś, co umykało innym interpretacjom:
Największym wyzwaniem przy tworzeniu filmu o Kafce było uwolnienie go od nawarstwień interpretacji i komercjalizacji. „Kafka stał się marką, nawet atrakcją turystyczną, a jego prawdziwa twarz została ukryta". Holland konstruuje fragmentaryczny, kalejdoskopowy portret, który wykracza poza tradycyjne ramy filmu kostiumowego.
Międzynarodowa koprodukcja z polskim sercem
Film to koprodukcja polsko-czesko-niemiecka, która miała swoją światową premierę podczas jubileuszowej 50. edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Toronto w prestiżowej sekcji Special Presentations. W tytułowej roli wystąpił niemiecki aktor Idan Weiss, a w obsadzie znaleźli się również Czesi – Jenovéfa Boková jako Milena Jesenská, muza Kafki, oraz Ivan Trojan.
Za zdjęcia odpowiada Tomasz Naumiuk, który współpracował już z Holland przy „Zielonej Granicy" i „Mr. Jones", nadając filmowi charakterystyczną wizualną poetykę. Premiera filmu w polskich kinach zaplanowana jest na 24 października 2025 roku.
Dlaczego Kafka?
Holland nie ukrywa, że wybór tematu nie jest przypadkowy:
Holland przekonuje, że Kafka jest obecnie bardziej aktualny niż 20 czy 30 lat temu, ponieważ ponownie stajemy w obliczu dehumanizacji, którą przewidział. To nie przypadek, że film powstaje w czasach, gdy biurokracja korporacyjna i systemy kontroli przypominają kafkowskie wizje.
Szanse oscarowe
Holland, trzykrotnie nominowana do Oscara („Angry Harvest", „Europa Europa", „In Darkness"), doskonale rozumie mechanizmy światowego kina artystycznego. Jej poprzednie filmy „Szarlatan" i „Zielona Granica" pokazały, że potrafi łączyć europejską wrażliwość z uniwersalnymi tematami. Trzymamy mocno kciuki!


