Kilka dni temu Poczta Polska opublikowała komunikat, który wywołał ogromne emocje.
Poinformowano, że od dnia 16 września Poczta Polska wznawia świadczenie usługi przyjmowania i doręczania przesyłek zawierających żywe ptaki w usługach Pocztex oraz paczka pocztowa. Usługa została wstrzymana w kwietniu ze względu na występowanie na terytorium Polski „wysoce zjadliwej ptasiej grypy”.
Zapowiedź wywołała falę komentarzy na Facebooku, a Poczta Polska ostatecznie zdecydowała się usunąć post. Niedługo później ustosunkowano się do zarzutów.
Poczta Polska wyjaśnia
Jak pokreślono, z usługi korzysta konkretna grupa zawodowa, czyli hodowcy, na których przepisy również nakładają obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa transportowanych zwierząt. Są one określone w rozporządzeniu Ministra Administracji i Cyfryzacji z dnia 29 kwietnia 2013 r. w sprawie warunków wykonywania usług powszechnych przez operatora wyznaczonego, regulaminie świadczenia usług powszechnych oraz regulaminie świadczenia usługi Pocztex w obrocie krajowym.
To nie uspokoiło jednak internautów. „Przecież to jakieś średniowiecze”, „W jakim kraju ja mieszkam… Wstyd i hańba!”, „Wy nie potraficie zwykłego listu na czas dostarczyć, a chcecie żeby ludzie uwierzyli, ze potraficie żywe, czujące istoty transportować? Ogarnijcie najpierw to co stanowi 99,99% Waszych usług.”, „To jest chore. Może dzieci też zaczniecie wysyłać?”, „Haaaalo, Poczta Polska! Mamy XXI wiek, nauka już dawno udowodniła, że zwierzęta to czujące istoty!” – to tylko niektóre komentarze.


