Musiało minąć aż 21 lat, aby wiadomość napisana przez sześcioletnią Annę wróciła na ląd. Mężczyzna z południowo-zachodniej Anglii odnalazł butelkę z listem, a jego treść zrobiła na nim takie wrażenie, że postanowił odnaleźć autorkę.
Piękne historie książkowe czy filmowe zazwyczaj mocno odbiegają od przyziemnej rzeczywistości i stosunkowo rzadko się nie zdarzają. Stosunkowo rzadko! Ta wydarzyła się naprawdę i jest jak z bajki.
Podczas codziennego spaceru po wybrzeżu Castle Beach w Wielkiej Brytanii Crispin Benton znalazł zakorkowany w butelce list napisany aż 21 lat temu. Wiadomość trafiła do odpowiedniego adresata, który nie tylko jej nie zignorował, ale wręcz postanowił odnaleźć zaginioną autorkę.
Co było w liście?
List został napisany przez sześcioletnią dziewczynkę Annę. Kanadyjka wysłała swoją wiadomość gdzieś na Bahamach 21 czerwca 2001 roku. W małej kapsule czasu została zawarta treść, która dziś jest nawet bardziej aktualna. W liście Anna napisała: „Proszę, nie zanieczyszczaj. Dziękuję.” Jak można się domyślić chodzi tutaj o zaśmiecanie mórz i oceanów, co jest obecnie jednym z największych problemów ekologicznych. Poza całą sytuacją odnalezienia butelki z listem po 21 latach podróży, niezwykłe jest także to, co w nim jest. 6-letnia Anna wyprzedziła nasze czasy i już na początku 2000 roku widziała, ile szkód wywołuje zanieczyszczanie środowiska naturalnego.
Tak dojrzałe stwierdzenie tak małej dziewczynki zmotywowało Crispina Bentona do odnalezienia teraz już dwudziestosiedmioletniej Anny.
Chociaż w liście był podany adres dziewczynki, niestety okazało się, że jest on już nieaktualny. Mimo to, znalazca nie zaprzestaje poszukiwań i z pomocą siły internetu planuje odnaleźć Annę i porozmawiać z nią o tej nieprawdopodobnej sytuacji.
/tekst: Marta Wójcik/



![„Nie mogliśmy się na to przygotować”. Psycholożka mówi nam, jak radzić sobie psychicznie z wojną [wywiad]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F6231d594c068880cbb03a7ce%2Fgayatri-malhotra-8uw0KfYd3I8-unsplash.jpg&w=1920&q=80)



![Bloger znajduje perełki w lumpeksach i pokazuje je w sieci. Nam zdradził, jak to się robi [wywiad]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F6239bc760295a90c5bf9fd60%2FC7E77ACE-096F-420D-AA16-077439EC55E1.jpeg&w=1920&q=80)