Piłkarka Megan Rapinoe odwiedziła Biały Dom. „Pomimo zwycięstw, wciąż zarabiam mniej niż mężczyźni"

Autor: Monika Kurek
26-03-20212 min czytania
Piłkarka Megan Rapinoe odwiedziła Biały Dom. „Pomimo zwycięstw, wciąż zarabiam mniej niż mężczyźni"
Megan Rapinoe to jedna z najpopularniejszych piłkarek na świecie. Jest gwiazdą piłkarskiej reprezentacji USA, złotą medalistką oraz dwukrotną mistrzynią świata. Jej znakami charakterystycznymi są różowe włosy, tatuaże i niewyparzony język. Jest lesbijką oraz aktywistką i regularnie wypowiada się na temat nierówności płacowych kobiet i mężczyzn.
W 2019 roku tuż przed Mistrzostwami Świata w Piłce Nożnej Kobiet zadeklarowała, że jeżeli zdobędą mistrzostwo i prezydent Trump zaprosi je do Białego Domu, to zaproszenia nie przyjmą (i tak też sie stało). Wszystko zmieniło się, gdy pod koniec stycznia Joe Biden został zaprzysiężony na 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych. Tym razem piłarki nie tylko przyjęły zaproszenie i pojawiły się w Białym Domu z okazji Dnia Równych Wynagrodzeń, ale także wygłosiły przemówienia.

„Ponieważ jestem kobietą"

- Byłam lekceważona i znieważana, ponieważ jestem kobietą. Wielokrotnie słyszałam, że nie zasługuję na więcej niż mam, ponieważ jestem kobieta. Pomimo wszystkich tych zwycięstw, wciąż zarabiam mniej niż mężczyźni wykonujący tę samą pracę. Pomimo wszystkich trofeów, których mamy już całkiem sporo, każdej wygranej, każdego remisu i każdego rozegranego meczu, wciąż zarabiamy mniej. Wiem, że na świecie są miliony ludzi, którzy są dyskryminowani ze względu na płeć i doświadczają tego samego, co my. Wiem również, że jest dużo więcej ofiar dyskryminacji, które mają dużo mniejsze szanse w tej nierównej walce. Ja i moje koleżanki z drużyny jesteśmy tutaj dla nich. My, kobiety z żeńskiej reprezentacji, jesteśmy tutaj dzisiaj właśnie dla nich powiedziała Megan Rapinoe podczaas wizyty w Białym Domu.
W środę 24 marca w Stanach Zjednoczony był obchodzony Dzień Równych Wynagrodzeń. Z tej okazji prezydent USA Joe Biden zaprosił do Białego Domu zawodniczki kobiecej reprezentacji USA w piłce nożnej, Megan Rapinoe i Margaret Purce. Podczas uroczystości prezydent Biden okrzyknął zawodniczki żeńskiej kadry Stanów Zjednoczonych bohaterkami oraz podkreślił, że w 90 proc. zawodów kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni. Zapowiedział ponadto, że jego administracja będzie walczyć o wyrównanie płac kobiet i mężczyzn oraz ogłosił 24 marca Narodowym Dniem Równych Wynagrodzeń.
W czasie swojego wystąpienia Megan Rapinoe zdradziła, że zdecydowała się zabrać głos, ponieważ wielokrotnie zarabiała mniej mężczyźni wykonujący ten sam zawód. Rapinoe nazwała także prezydenta Bidena „jednym ze swoich największych sprzymierzeńców".
- To właśnie ta odwaga czyni was bohaterkami w oczach moich wnuków oraz fanów na całym świecie. Nieustannie inspirujecie nas do tego, aby chodzić z podniesioną głową oraz zabierać głos w ważnych sprawach. Dziękuję wam w imieniu całej mojej rodziny, a zwłaszcza moich wnuczek - powiedziała podziękowała piłkarkom pierwsza dama Jill Biden.
Reprezentacja Stanów Zjednoczonych w piłce nożnej kobiet wygrała cztery mistrzostwa świata oraz zdobyła cztery złote medale olimpijskie. Jakby tego było mało, Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej Kobiet 2019 oglądało ponad miliard widzów i był to rekord w historii tej imprezy. Mimo to, zawodniczki reprezentacji wciąż zarabiają mniej niż zawodnicy męskiej reprezentacji Stanów Zjednoczonych w piłce nożnej.
W zeszłym roku kobieca reprezentacja domagała się od amerykańskiej federacji odszkodowania w wysokości 66 milionów dolarów. Powód? Zawodniczki twierdziły, że chociaż odnoszą większe sukcesy niż męska reprezentacja, w latach 2015-2019 zarabiały mniej oraz pracowały w gorszych warunkach. Sąd odrzucił pozew, ale rzeczniczka kadry zapowiedziała już apelację. W grudniu amerykańska federacja zgodziła się zapewnić kobiecej reprezentacji takie same warunki jak kadrze męskiej.
FacebookInstagramTikTokX