FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Ludzie

Olga Tokarczuk przyznała się do korzystania ze sztucznej inteligencji. Internauci oburzeni

Autor: Anna Rupacz
19-05-2026
Olga Tokarczuk przyznała się do korzystania ze sztucznej inteligencji. Internauci oburzeni
Olga Tokarczuk przyznała się do korzystania ze sztucznej inteligencji. Internauci oburzeni
fot. Wikipedia

Podczas poznańskiego wydarzenia Impact polska noblistka przyznała się do korzystania ze sztucznej inteligencji. Dyskusja wśród internautów szybko przybrała niewłaściwy ton.

Wypowiedź Olga Tokarczuk o korzystaniu ze sztucznej inteligencji wywołała w sieci reakcję dużo ostrzejszą, niż faktycznie wynikałoby z jej słów. W mediach społecznościowych szybko pojawiła się narracja sugerująca, że nobliska pisze książki przy użyciu sztucznej inteligencji, choć sama pisarka się do tego nie przyznała. Wręcz przeciwnie – jej wypowiedź była znacznie bardziej złożona i momentami sceptyczna wobec technologii.

Podczas poznańskiego wydarzenia Impact Tokarczuk opowiadała o tym, że wykorzystuje zaawansowany model językowy jako narzędzie do rozmowy, inspiracji i rozwijania pomysłów. Przyznała, że czasem rzuca maszynie ideę z pytaniem o rozwinięcie pomysłu. Dla wielu odbiorców stało się to dowodem na oddanie twórczości sztucznej inteligencji, jednak w rzeczywistości trudno znaleźć w jej słowach deklarację, że sztuczna przejmuje jej proces twórczy.

„Często wprost rzucam maszynie pomysł do analizy z prośbą: »kochana, jak mogłybyśmy to pięknie rozwinąć?«” powiedziała Tokarczuk.

Noblistka jednak wielokrotnie podkreślała ograniczenia modeli językowych, ich skłonność do błędów i halucynacji. Mówiła też z wyraźną nostalgią o literaturze tworzonej miesiącami w samotności, jako efekcie pracy jednego świadomego umysłu. Wspominała nazwiska takie jak Honoré de Balzac, Emil Cioran czy Vladimir Nabokov, podkreślając, że nie wierzy, by jakikolwiek chatbot był w stanie osiągnąć podobny poziom literackiej wyjątkowości. To ważny kontekst, który w internetowych dyskusjach często został pominięty.

„Równocześnie mam w sobie dojmujący, bardzo ludzki żal nad epoką, która znika bezpowrotnie. Serce boli, że odchodzi tradycyjna literatura pisana miesiącami w samotności, będąca dziełem życia skrojonym w głowie w pełni świadomego, jednego konkretnego indywiduum. Cholernie żal mi w tym wszystkim Balzaka, Ciorana i niepowtarzalnego Nabokowa, bowiem mimo mojego entuzjazmu nie wierzę, aby jakikolwiek nowoczesny chat kiedykolwiek zdołał przemówić w tak wykwintny sposób” mówiła.

W reakcji szczególnie widocznej wśród młodszych użytkowników internetu pojawiło się mocne rozczarowanie. Dla części pokolenia Z sztuczna inteligencja stała się symbolem automatyzacji kreatywności, zagrożenia dla sztuki i utraty autentyczności. W takim klimacie nawet samo przyznanie się przez artystów do używania AI – choćby wyłącznie jako narzędzia pomocniczego – wywołuje emocjonalny sprzeciw.

Jednocześnie warto zachować proporcje. Tokarczuk nie opisywała procesu generowania powieści, lecz raczej eksperymentowanie z technologią i intelektualną ciekawość. Trudno też ignorować czynnik pokoleniowy – dla 64-letniej pisarki rozwój sztucznej inteligencji może być po prostu fascynującym doświadczeniem cywilizacyjnym. Kontakt z narzędziem, które potrafi prowadzić rozmowę, rozwijać skojarzenia czy proponować interpretacje, dla wielu osób z jej pokolenia bywa czymś zdumiewającym samym w sobie.

Najbardziej niepokojący fragment jej wypowiedzi nie dotyczył zresztą samego używania AI, lecz diagnozy współczesnej kultury. Tokarczuk mówiła o czytelnikach poszukujących coraz prostszych, jednowymiarowych historii w świecie, który staje się coraz bardziej skomplikowany. I właśnie ten wątek wydaje się najciekawszy. Być może problemem nie jest samo narzędzie, ale sposób, w jaki społeczeństwo zaczyna doceniać szybkość, uproszczenie i natychmiastową konsumpcję treści.

„Wytworzyliśmy tragiczny w skutkach paradoks: świat dokoła nas na każdym polu nieprawdopodobnie się komplikuje, a zagoniony współczesny czytelnik panicznie poszukuje opowieści skrajnie prostych i absolutnie jednowymiarowych, zatracając po drodze wszelką ludzką umiejętność złożonego pojmowania rzeczywistości” podsumowała.

Dzisiejsza debata o AI często popada w skrajności. Z jednej strony pojawia się bezkrytyczny zachwyt technologią, z drugiej – oskarżenia, że każde użycie sztucznej inteligencji oznacza koniec prawdziwej sztuki. Tymczasem wypowiedź Tokarczuk wydaje się znacznie bardziej ambiwalentna – jednocześnie zaciekawiona możliwościami nowych narzędzi i pełna żalu za światem tradycyjnej literatury. Dlatego reakcja części internautów wydaje się przesadzona. Krytyka samego zjawiska AI w kulturze jest jak najbardziej zrozumiała, ale przypisywanie pisarce słów, których nie wypowiedziała, upraszcza całą dyskusję dokładnie w taki sposób, przed jakim sama ostrzegała.

Polecane

Chodzimy, nie biegamy. Harvard wyróżnił cztery najważniejsze dla zdrowia typy ćwiczeń

Chodzimy, nie biegamy. Harvard wyróżnił cztery najważniejsze dla zdrowia typy ćwiczeń

Bank spermy, Tik Tok i 208 plastikowych dzieci na 61. Biennale w Wenecji

Bank spermy, Tik Tok i 208 plastikowych dzieci na 61. Biennale w Wenecji

„Wypadek: Sprawa Mackenzie Shirilli” – nowy, wstrząsający true crime na Netflixie [RECENZJA]

„Wypadek: Sprawa Mackenzie Shirilli” – nowy, wstrząsający true crime na Netflixie [RECENZJA]

Potato Jesus. Muzeum figur woskowych tak złe, że wiralowe

Potato Jesus. Muzeum figur woskowych tak złe, że wiralowe

Kamil Białaszek: „Teatr, który nie dogania rzeczywistości, jest po prostu wsteczny” [WYWIAD]

Kamil Białaszek: „Teatr, który nie dogania rzeczywistości, jest po prostu wsteczny” [WYWIAD]

Najlepsze kino dokumentalne w twoim domu, czyli 23. Millenium Docs Against Gravity online

Najlepsze kino dokumentalne w twoim domu, czyli 23. Millenium Docs Against Gravity online

Polecane

Chodzimy, nie biegamy. Harvard wyróżnił cztery najważniejsze dla zdrowia typy ćwiczeń

Chodzimy, nie biegamy. Harvard wyróżnił cztery najważniejsze dla zdrowia typy ćwiczeń

Bank spermy, Tik Tok i 208 plastikowych dzieci na 61. Biennale w Wenecji

Bank spermy, Tik Tok i 208 plastikowych dzieci na 61. Biennale w Wenecji

„Wypadek: Sprawa Mackenzie Shirilli” – nowy, wstrząsający true crime na Netflixie [RECENZJA]

„Wypadek: Sprawa Mackenzie Shirilli” – nowy, wstrząsający true crime na Netflixie [RECENZJA]

Potato Jesus. Muzeum figur woskowych tak złe, że wiralowe

Potato Jesus. Muzeum figur woskowych tak złe, że wiralowe

Kamil Białaszek: „Teatr, który nie dogania rzeczywistości, jest po prostu wsteczny” [WYWIAD]

Kamil Białaszek: „Teatr, który nie dogania rzeczywistości, jest po prostu wsteczny” [WYWIAD]

Najlepsze kino dokumentalne w twoim domu, czyli 23. Millenium Docs Against Gravity online

Najlepsze kino dokumentalne w twoim domu, czyli 23. Millenium Docs Against Gravity online

FacebookInstagramTikTokX