Celebryta to ktoś na wzór współczesnego Midasa – wszystko, czego dotknie, zamienia się w złoto. Od ikonicznego grzebyka Freddiego Mercury'ego po niedojedzonego tosta Justina Timberlake’a, każdy ich gest staje się swoistą legendą.
Aukcje to jedna z najstarszych form sprzedaży. Pierwsze udokumentowane miały miejsce w Babilonie około 500 lat p.n.e. W starożytnej Grecji i Rzymie aukcje były popularne przy sprzedaży łupów wojennych czy majątków osób zadłużonych.
Kolejnym etapem w rozwoju licytacji były aukcje przy świetle świecy. Dzięki temu rozwiązaniu zapewniano uczestnikom uczciwość i element losowości. Zapalenie świecy sygnalizowało rozpoczęcie licytacji, a jej zgaśnięcie – zakończenie, co uniemożliwiało precyzyjne przewidzenie momentu końca aukcji.
Z czasem aukcje zaczęto organizować w bardziej formalnych, odpowiednio przygotowanych miejscach, dedykowanych wyłącznie do tego celu. Pierwsze domy aukcyjne stały się przestrzenią, gdzie uczestnicy mogli licytować różnorodne przedmioty – od dzieł sztuki po unikalne zabytki. Był to kluczowy krok w profesjonalizacji i formalizacji procesu aukcyjnego, co pozwoliło na dalszy rozwój tej formy handlu aż do postaci, w której funkcjonuje ona obecnie.
Aukcje dzisiaj
Dziś aukcje służą nieco innym celom niż na początku. Możemy na nich zdobyć drogocenne dzieła sztuki, najdroższą biżuterię świata, a także przedmioty powiązane z ulubionymi celebrytami. Często nie są to już jednak tak oczywiste rzeczy jak instrumenty czy ubrania. Na licytacje trafiają przedmioty, które bez kontaktu z gwiazdą byłyby bezwartościowe.
Licytowanie przedmiotów, które należały do naszych ulubionych gwiazd, budzi ogromne zainteresowanie. Dla niektórych to niepowtarzalna okazja, by zbliżyć się do świata Hollywood, dla innych pragnienie posiadania przedmiotu, który miał bezpośredni kontakt z ich idolami. Są też tacy, którzy traktują to jako szansę na opłacalną inwestycję. Jedno jest pewne – aukcje przedmiotów należących do celebrytów od lat cieszą się ogromną popularnością. Przyjrzyjmy się więc najbardziej zaskakującym przedmiotom, które pojawiły się na takich licytacjach.

Puste butelki, spocone ręczniki, wydychane powietrze – nie ma relikwii po celebrytach, której ktoś nie próbowałby sprzedać. Britney Spears przekonała się o tym w 2004 roku, gdy odkryła, że kawałek gumy, rzekomo przez nią przeżuty, został wystawiony na sprzedaż online. Cena osiągnęła ponad 14 000 dolarów. Aukcja wywołała prawdziwy szał na gumę żutą przez piosenkarkę, a kolejni sprzedawcy twierdzili, że mają podobne znaleziska. Choć nie ma sposobu na zweryfikowanie autentyczności tych kawałków gumy, wiele ogłoszeń zawierało zdjęcia małego fragmentu, kopię biletu z miejsca jej znalezienia oraz osobistą historię dotyczącą jego pozyskania.
