Od „E.T.” do „Dojrzewania”: 10 najwybitniejszych dziecięcych kreacji aktorskich
Autor: Agnieszka Sielańczyk
19-05-2025 • 2 min czytania


fot. materiały prasowe
Owen Cooper elektryzuje swoją rolą podejrzanego o morderstwo w wstrząsającym dramacie Netflixa. Jak jednak wypada na tle największych, dziecięcych gwiazd filmowych?
Serial Netflixa „Dojrzewanie” zbiera zasłużone pochwały, zarówno za występy Stephena Grahama i Erin Doherty – ponownie zatrudnionych razem po równie docenionym „A Thousand Blows” – jak i za kreację młodego Owena Coopera. Ten 14-letni obecnie debiutant dał znakomity popis aktorski jako Jamie, uczeń oskarżony o zabójstwo swojej koleżanki Katie.
Reżyser serialu Philip Barantini przyznał w wywiadzie dla Variety:
„Po prostu kompletnie mnie powalił. Aktorzy trenują latami i wciąż nie potrafią opanować tego, co Owen już opanował – bycia w danej chwili, słuchania i autentyczności”.
Coopera z pewnością czeka długa i udana kariera aktorska, choć nie można tego powiedzieć o wszystkich dziecięcych aktorach, którzy często mieli trudności z dojrzałymi rolami. Na każdą Natalie Portman i Christiana Bale'a przypada jedna Mara Wilson czy Haley Joel Osment. Nie pomogła im również branża filmowa, kierująca się od niemal wieku starym powiedzeniem „nigdy nie pracuj z dziećmi ani zwierzętami” (podobno ukutym przez W.C. Fieldsa, który nienawidził zarówno jednych, jak i drugich).
Przez dekady złotej ery Hollywood dziecięcych aktorów przedstawiano albo jako ujmujące istoty, albo zatrudniano wykonawców o kilka lat starszych. Być może najbardziej niesławnym przykładem była Judy Garland, która miała 16 lat, gdy obsadzono ją jako Dorothy w „Czarnoksiężniku z Oz” – w oryginalnej koncepcji L. Franka Bauma bohaterka miała około 10-11 lat.
Istniała oczywiscie również ciemniejsza strona tego zjawiska. Graham Greene wywołał oburzenie, gdy napisał w magazynie „Night and Day” o 9-letniej Shirley Temple w filmie „Wee Willie Winkie”:
„Dzieciństwo to jej przebranie, jej urok jest bardziej sekretny i bardziej dorosły. Już dwa lata temu była uroczym małym przedmiotem... [teraz] jej zgrabna i dobrze rozwinięta pupa wygina się w stepdance: jej oczy mają kokieteryjne spojrzenie z ukosa... Jej wielbiciele – mężczyźni w średnim wieku i duchowni – reagują na jej wątpliwą kokieterię, na widok jej zgrabnego i pożądanego małego ciała, wypełnionego ogromną witalnością, tylko dlatego, że kurtyna bezpieczeństwa w postaci fabuły i dialogu oddziela ich inteligencję od ich pożądania”.
Jednak, gdy tylko utalentowanym dziecięcym aktorom pozwolono być naturalnymi – czasem pod okiem genialnych reżyserów, a czasem szczęśliwym trafem – rozkwitali na ekranie, a efekty okazywały się niekiedy genialne.
Oto 10 najwybitniejszych dziecięcych kreacji aktorskich wszech czasów (w porządku chronologicznym).
1/10

Jodie Foster, „Taksówkarz”, 1976
Jodie Foster jest od tak dawna częścią hollywoodzkiej elity jako aktorka i reżyserka, że wciąż szokuje powrót do mistrzowskiego „Taksówkarza” Martina Scorsese i jej kreację Iris: 12-letniej dziecięcej prostytutki, którą coraz bardziej niezrównoważony tytułowy taksówkarz Travis Bickle (Robert De Niro) postanawia uratować z upodlenia, którego doświadcza. Foster grała w filmach Disneya od lat i pracowała ze Scorsese w jego obrazie „Alicja już tu nie mieszka” z 1974 roku, ale chciała podejmować dojrzalsze, bardziej wymagające role.

Danny Lloyd, „Lśnienie”, 1980
Potrzeba było wyjątkowego dziecięcego aktora, by wcielić się w postać jasnowidzącego Danny'ego w adaptacji powieści Stephena Kinga przez Stanleya Kubricka. Po długich i wyczerpujących poszukiwaniach Kubrick i jego asystent Leon Vitali znaleźli go w osobie sześcioletniego Danny'ego Lloyda. Nie miał on doświadczenia aktorskiego, ale potrafił utrzymać intensywną koncentrację przez długi czas i – co niewiarygodne – nie był świadomy okropności przedstawionych na ekranie.
Istnieje uporczywa opowieść, że wierzył, iż kręci lekkią komedię i był zszokowany, gdy w końcu pozwolono mu zobaczyć ukończony film. To niezwykłe podejście wspaniale się sprawdziło. Lloyd jest na przemian przerażający, sympatyczny i nadnaturalny, genialnie oddając poczucie dziecka stojącego w obliczu nadprzyrodzonych mocy i okropności daleko wykraczających poza jego rozumienie i wyobraźnię. Niemal natychmiast po tym porzucił aktorstwo, choć Mike Flanagan przekonał go do powrotu w krótkim, totemicznym cameo w spóźnionym sequelu „Doctor Sleep”.

Henry Thomas, „E.T.”, 1982
To prawie niesprawiedliwe wyróżnić tylko jednego dziecięcego aktora z wiecznej fantastycznej klasyki Stevena Spielberga. Wśród obsady drugoplanowej, która obejmuje bardzo młodą Drew Barrymore, Roberta MacNaughtona i przyszłą gwiazdę Brat Pack C. Thomasa Howella, wyróżnia się jednak Henry Thomas (który, zbiegiem okoliczności, pojawi się również w „Doctor Sleep”) jako młody Elliott Taylor. Spielberg zawsze miał rzadki dar reżyserowania dzieci, a w Thomasie znalazł być może swoją najlepszą dziecięcą gwiazdę.
Aktor wykazał się znaczną odwagą, przychodząc na przesłuchanie przebrany za Indianę Jonesa – „Poszukiwacze zaginionej Arki” z poprzedniego roku był ogromnym hitem – a wiara Spielberga w niego i resztę młodej obsady została nagrodzona ich pięknie wyważonymi i często bardzo zabawnymi występami. Reżyser tak cieszył się z doświadczenia kręcenia „E.T.” – dla wielu ludzi wciąż jego najlepszego filmu – z Thomasem i innymi, że później skomentował, iż sprawiło to, że zapragnął założyć własną rodzinę. Trudno o większą pochwałę.

Christian Bale, „Imperium Słońca”, 1987
Zmysł Spielberga do wychwytywania talentów ponownie został zademonstrowany kilka lat później, gdy obsadził młodego walijskiego aktora Christiana Bale'a w kluczowej roli Jima Grahama w swojej epopei o II wojnie światowej „Imperium Słońca”, opartej na autobiograficznej (i nietypowej) powieści J.G. Ballarda z 1984 roku. Teraz, gdy Bale stał się gwiazdą z najwyższej półki i zdobywcą Oscara, niemal szokujący jest powrót do jego wczesnego występu tutaj, gdzie gra kogoś, kto musi dorosnąć bardzo, bardzo szybko w ponurych okolicznościach japońskiego obozu internowania.
Spielberg otacza Bale'a gwiazdorską, w większości brytyjską obsadą – Nigel Havers, Miranda Richardson, Leslie Phillips, a także John Malkovich i młody Ben Stiller – co byłoby bolesne, gdyby jego młody aktor nie sprostał zadaniu. Na szczęście Bale pokazuje tu nadnaturalny spokój i intensywność, które później uczyniły go wspaniałym zarówno jako Bateman, jak i Batman.

Macaulay Culkin, „Kevin sam w domu”, 1990
Gdy Kieran Culkin odbierał w tym roku Oscara za najlepszą rolę drugoplanową, jego starszy brat Macaulay mógłby patrzeć na to z poczuciem ironicznej zazdrości. W końcu przez pewien okres na początku lat 90. był największą dziecięcą gwiazdą od czasów Rooneya i Temple, wszystko dzięki niezwykłemu sukcesowi komedii o porzuconym chłopcu „Kevin sam w domu” i jej późniejszej (i zabawniejszej) kontynuacji.
Culkin senior szybko stał się chłopcem do bicia dla zazdrośników, a jego kariera gwałtownie zahamowała, dlatego warto wrócić do jego pierwszych dwóch występów jako zaniedbanego Kevina McAllistera i cieszyć się mistrzowskim pokazem perfekcyjnego komicznego wyczucia czasu, w którym prezentuje niewzruszony fizyczny humor Charliego Chaplina, ale w ciele chłopca. Jego naturalny urok i sympatia pozwalają mu nawet ujść na sucho z aktami przerażającej (choć komiksowej) przemocy, które w sequelu wydają się wyglądać nieco mniej jak dziecko broniące swojego domu, a bardziej jak raczkujący psychopata mszczący się na przestępcach – zmiana, z którą Culkin radzi sobie niezwykle zabawnie.

Anna Paquin, „Fortepian”, 1993
Gdy Anna Paquin zdobyła Oscara za najlepszą rolę drugoplanową za swój błyskotliwy występ w „Fortepianie” Jane Campion, nie była najmłodszą laureatką tej nagrody – miała 11 lat, tylko rok więcej niż Tatum O'Neal, która zdobyła ją za „Paper Moon” dwie dekady wcześniej – ale była to bez wątpienia jedna z najbardziej wymagających ról, jakie kiedykolwiek przyjęło dziecko, nie mówiąc już o zasłużonym uznaniu.
Postać Paquin, Flora, jest córką niemej pianistki Ady (Holly Hunter), wygnanej do Nowej Zelandii na zaaranżowane małżeństwo z mężczyzną, którego nigdy nie spotkała, a nieumyślna zdrada dziecka dotycząca romantycznego zaangażowania matki z innym mężczyzną (z echami wielkiej powieści L.P. Hartleya „The Go-Between”) stanowi emocjonalne sedno obrazu. Paquin kontynuowała świetną i wyróżniającą się karierę, w tym pracę w filmach o X-Menach, ale nic nie dorównało wyrafinowaniu i smutkowi jej występu tutaj.

Natalie Portman, „Leon zawodowiec”, 1994
Podobnie jak w przypadku Bale'a i Foster, status Natalie Portman jako gwiazdy najwyższej klasy raczej nigdy nie zostanie zakwestionowany, co czyni jej pierwszy występ na ekranie w klasycznym thrillerze Luca Bessona tym bardziej fascynującym. Grając Mathildę, jedyną ocalałą członkinię rodziny zlikwidowanej przez obłąkanego i skorumpowanego agenta DEA Gary'ego Oldmana, Portman tworzy więź z samotnym, płatnym zabójcą Leonem (Jean Reno), który początkowo niechętnie zgadza się pomóc jej w zemście na Stansfieldzie i jego wspólnikach.
Niepokojące podteksty relacji między tą dwójką – bardziej wyraźne w rozszerzonej wersji reżyserskiej, w której Mathilda bezskutecznie prosi Leona o odebranie jej dziewictwa – są trudne do zniesienia, ale staranna, niuansowa i bardzo poruszająca praca Portman jest wyraźnym wskazaniem, dokąd później zmierzy jej niezwykle wyróżniająca się kariera. A utrzymanie równowagi z Reno, w jego najbardziej lakonicznym wydaniu, i Oldmanem, w jego najbardziej maniakalnym, to również niemałe osiągnięcie.

Haley Joel Osment, „Szósty zmysł”, 1999
„I see dead people”. Niezwykłe było zobaczyć, jak mistrzowski dreszczowiec M. Night Shyamalana ukrył swój największy plot twist na widoku i równie niezwykłe zobaczyć, jak utalentowana dziecięca gwiazda, Haley Joel Osment, tak wzruszająco pokazała trudy bycia obleganym przez widma. Osment był już doświadczonym aktorem, gdy Shyamalan obsadził go w filmie – zagrał na przykład syna Forresta Gumpa – ale 10-latek oferuje występ całkowicie pozbawiony jakiejkolwiek słodyczy, będąc na przemian przerażającym, przerażonym i samotnym.
Osment był nominowany do Oscara, którego powinien był wygrać, ale zamiast tego do bólu sentymentalna Akademia przyznała nagrodę Michaelowi Caine'owi za jego do bólu sentymentalną pracę w „Wbrew regułom”. Dziwnym trafem Osment nigdy nie zrobił niczego tak dobrego, jak w „Szóstym zmyśle”. Autoparodiująca rola drugoplanowa w znakomitym „The Kominsky Method”, może być jego najbardziej znaną od tego czasu.

Abigail Breslin, „Mała Miss”, 2006
Wiele ról na tej liście – zamierzenie lub nie – flirtuje z ideą, że ich młode gwiazdy są w jakiś sposób wykorzystywane dla delektacji lub przerażenia widowni. Ale tylko jeden film miał czelność uczynić to potencjalne wykorzystanie naprawdę szalonym punktem centralnym. Komediodramat o relacjach rodzinnych „Mała Miss” przez większość czasu trwania wydaje się standardowym filmem niezależnym z połowy lat 2000., z jego zbyt osobliwymi postaciami (depresyjnym gejem, znawcą Prousta Steve'em Carellem) przypominającymi bardziej pomysły niż prawdziwych ludzi.

Owen Cooper, „Dojrzewanie” , 2025
W serialu Netflixa „Dojrzewanie” Owen Cooper wciela się w postać Jamiego, ucznia oskarżonego o zabójstwo swojej koleżanki Katie. Mimo zaledwie 14 lat i braku wcześniejszego doświadczenia, Cooper prezentuje zdumiewającą dojrzałość aktorską, elektryzując widzów swoją autentycznością i psychologiczną głębią kreacji. Intensywność i wiarygodność z jaką Cooper portretuje złożoną postać podejrzanego o morderstwo nastolatka stawia go w jednym rzędzie z najwybitniejszymi dziecięcymi kreacjami w historii kina i telewizji, zapowiadając potencjalnie długą i udaną karierę aktorską.
Polecane
![Ciężarówka z drewnem reklamuje nowe „Oszukać przeznaczenie”. Ta kultowa scena straumatyzowała pokolenia [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F682994e7d6bc561109c232d5%2FScreenshot%25202025-05-18%2520at%252010.11.46.png&w=1920&q=75)
Ciężarówka z drewnem reklamuje nowe „Oszukać przeznaczenie”. Ta kultowa scena straumatyzowała pokolenia [WIDEO]
![Jakub Gierszał jako czarujący seryjny morderca. Zwiastun nowego serialu ściska za gardło! [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F681b418dd6bc561109c22cbf%2FScreenshot%25202025-05-07%2520at%252013.31.48.png&w=1920&q=75)
Jakub Gierszał jako czarujący seryjny morderca. Zwiastun nowego serialu ściska za gardło! [WIDEO]

Nowe kino queer – przewodnik geograficzny

Współdzielisz konto na Maxie? Szykuj portfel, bo platforma wprowadza nowe zasady

10 mocnych i gorących premier na platformie Max w maju

8 filmów, na które warto wybrać się do kina w maju
Polecane
![Ciężarówka z drewnem reklamuje nowe „Oszukać przeznaczenie”. Ta kultowa scena straumatyzowała pokolenia [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F682994e7d6bc561109c232d5%2FScreenshot%25202025-05-18%2520at%252010.11.46.png&w=1920&q=75)
Ciężarówka z drewnem reklamuje nowe „Oszukać przeznaczenie”. Ta kultowa scena straumatyzowała pokolenia [WIDEO]
![Jakub Gierszał jako czarujący seryjny morderca. Zwiastun nowego serialu ściska za gardło! [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F681b418dd6bc561109c22cbf%2FScreenshot%25202025-05-07%2520at%252013.31.48.png&w=1920&q=75)
Jakub Gierszał jako czarujący seryjny morderca. Zwiastun nowego serialu ściska za gardło! [WIDEO]

Nowe kino queer – przewodnik geograficzny

Współdzielisz konto na Maxie? Szykuj portfel, bo platforma wprowadza nowe zasady

10 mocnych i gorących premier na platformie Max w maju
