Ciężarówka z drewnem reklamuje nowe „Oszukać przeznaczenie”. Ta kultowa scena straumatyzowała pokolenia [WIDEO]

Autor: Monika Kurek
16-05-20253 min czytania
Ciężarówka z drewnem reklamuje nowe „Oszukać przeznaczenie”. Ta kultowa scena straumatyzowała pokolenia [WIDEO]
tiktok.com/@rhyszxc
W drugiej części serii „Oszukać przeznaczenie” (2003) główna bohaterka ma wizję karambolu na autostradzie, spowodowanego przez ciężarówkę z drewnem. Na YouTubie ta scena ma ponad pięć milionów odtworzeń i jest częstym przedmiotem żartów czy memów.
– Ironia polega na tym, że pierwszy film nie zniechęcił ludzi do latania samolotami, ale sequel zakorzenił w nich strach przed ciężarówkami do transportu drewna – głosi jeden z komentarzy, który zgromadził blisko 3 tys. polubień. Viralowość tej sceny wykorzystali twórcy filmu „Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi”, który miał premierę piątek 16 maja.
W ramach promocji na ulicach pojawiła się ciężarówką z drewnem oraz plakatem nowej części. Film na TikToku z pomysłowym promo zgromadził ponad 18 mln wyświetleń! – Tylko nie twórcy śmiejący się z naszej traumy – napisała żartobliwie użytkowniczka aplikacji. Inną formą promocji były billboardy, na których widać pracownika, odpowiedzialnego za wieszanie billboardów, wiszącego głową w dół. Brawo, tak się robi marketing!
Film „Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi” zabiera widzów do samych początków tego, jak śmierć zaczęła realizować swoje obłąkane poczucie sprawiedliwości. Główna bohaterka, studentka Stefanie, każdej nocy ma ten sam, przerażający koszmar, w którym pojawia się jej babcia Iris. Wraca więc do rodzinnego miasta, gdzie odkrywa prawdę na temat babci oraz okropnego losu, jaki czeka ją i jej bliskich. Stefanie podejmuje rękawice i próbuje dokonać niemożliwego, czyli przechytrzyć samą śmierć.
Najnowsza część podbiła serca krytyków, gromadząc aż 93 proc. pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes. Świetnie radzi sobie również w weekend otwarcia – szacuje się, że może zarobić nawet 50 mln w box office. Film naprawdę daje radę. Jest zabawny, pomysłowy, makabryczny, nieprzewidywalny. Odświeża formułę, którą znamy i kochamy, puszczając do widzów liczne oczka. Za sprawą wątku dynamiki rodziny Stefanie ma też w sobie zaskakująco duży ładunek emocjonalny. „Oszukać przeznaczenie” kazało nam na siebie aż 14 lat, ale zdecydowanie było warto. Zwłaszcza że film można obejrzeć również w IMAX-ie, choć nie jest to seans dla ludzi o słabych nerwach…

O czym opowiadają filmy z serii „Oszukać przeznaczenie”?

Zamysł serii „Oszukać przeznaczenie” jest prosty. Na początku każdego filmu jeden z bohaterów ma wizję, w której widzi katastrofę. W pierwszym filmie jest to katastrofa lotnicza, w drugim karambol, w trzecim wykolejenie się kolejki w wesołym miasteczku, a w czwartym wypadek na torze wyścigowym. Po zobaczeniu wizji bohater próbuje zmienić bieg wydarzeń i ratuje kilka osób przed okrutnym losem. Niestety okrutna śmierć upomina się o ocalałych, którzy zazwyczaj giną w dość makabryczny i pomysłowy sposób.
Jeżeli dopiero zaczynacie swoją przygodę z serią, to na pierwszy ogień obejrzyjcie „Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi”. Potem odpalcie piątkę, a następnie części 1-4.
FacebookInstagramTikTokX