W sobotę obchodziliśmy Dzień Czekolady. Poznajcie historię Jana Wedla, twórcy czekoladowego imperium

09-09-20214 min czytania
W sobotę obchodziliśmy Dzień Czekolady. Poznajcie historię Jana Wedla, twórcy czekoladowego imperium
fot. materiały promocyjne
W minioną sobotę obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Czekolady, natomiast w niedzielę na TVN-ie zadebiutował długo wyczekiwany serial „Receptura". W związku tymi wyjątkowymi wydarzeniami E.Wedel przygotował dla wszystkich miłośników słodyczy masę niezapomnianych atrakcji. Jakich? W sobotę na warszawskim Placu Defilad można było oglądać replikę kultowego samolotu RWD-13, który przed II wojną światową należał do Wedla, a także skosztować pysznych batonów Ptasie Mleczko®. Kultowe wedlowskie pianki odgrywają ważną rolę w serialu „Receptura".
W tym roku obchodzimy 170-lecie marki E.Wedel. To także świetna okazja, aby poznać fascynującą historię Jana Wedla, twórcy największego, polskiego czekoladowego imperium. Na przykład: czy wiedzieliście, że był on pionierem marketingu i że to on odpowiada za stworzenie uwielbianego Torcika Wedlowskiego? Jan Wedel to niezwykle ciekawa i inspirująca postać, nic więc dziwnego, że z okazji jubileuszu marki słynny cukiernik stał się bohaterem produkcji „Receptura". W tym przypadku zdecydowanie jest co opowiadać!

Samolot pełen czekolady

E.Wedel to warszawska firma rodzinna założona w 1851 roku oraz budowana przez utalentowanych cukierników i przedsiębiorców – Karola, Emilia oraz Jana Wedla. Chociaż każdy z nich przyczynił się do sukcesu marki, największym wizjonerem okazał się Jan Wedel. Nie tylko miał niezwykłą smykałkę do biznesu, ale także nie bał się przecierać nowych szlaków, czego świetnym przykładem jest samolot RWD-13 nabyty przez niego 13 kwietnia 1937 roku.
Niebiesko-srebrny samolot z czekoladowym chłopcem na zebrze na kadłubie nosił znak rejestracyjny SP-WDL, miał zasięg ok. 600 kilometrów i mógł lecieć z prędkością 210 km/h. Dostarczał słodycze do sklepów firmowych w Paryżu i Kopenhadze, zawoził słodycze do szwajcarskiego domu Jana Paderewskiego oraz latał do Gdyni, aby zaopatrzyć w słodycze statki „Batory" oraz „Piłsudski" przed rejsami transatlantycznymi. Był także wykorzystywany do zrzucania pralinek nad polskimi plażami oraz ulotek w czasie warszawskich festynów.
Pomysł zakupienia firmowego samolotu nie był jedynym innowacyjnym pomysłem Jana Wedla – warszawiaka, który zrewolucjonizował ówczesne podejście do reklamy oraz marketingu.

Wizjoner, który wyprzedził swoje czasy

Jan Wedel, wnuk Karola oraz syn Emila, studiował w Niemczech i Szwajcarii, gdzie uzyskał tytuł doktora chemii. Młody Wedel kształcił się także na Wydziale Mechanicznym Politechniki w Charlottenburgu, uzupełniając swoją wiedzę o umiejętności z zakresu techniki i inżynierii. Znał pięć języków (niemiecki, francuski, angielski, polski i rosyjski), ale mimo to... rozpoczął pracę w fabryce E.Wedel na najniższym stanowisku. Po przejęciu steru w fabryce wprowadził na rynek czekoladę „Jedyną”, Torcik Wedlowski w charakterystycznym okrągłym pudełku w stylu wiktoriańskim oraz słynne Ptasie Mleczko®. Ale jak rozwinąć interes, tak aby marka stała się kultową i międzynarodową? Jan Wedel zagrał prostymi, acz skutecznymi rozwiązaniami.
Przede wszystkim postanowił zakorzenić symbol marki w umysłach mieszkańców miast i wsi, umieszczając logo E.Wedel wszędzie, gdzie się dało (także na specjalnie w tym celu zakupionych samochodach, co dzisiaj wydaje się zupełnie normalne, lecz wtedy stanowiło odosobniony przypadek). Wedel lubił eksperymentować, a reklama go fascynowała. Przy wejściu do parku Skaryszewskiego stanął automat z batonikami E.Wedel, sprowadzono także specjalną maszynę do produkcji nadmuchiwanej czekolady. Do dzisiaj możemy również podziwiać zamontowany przez firmę neon na dachu budynku przy ulicy Szpitalnej w Warszawie. Drugi firmowy neon znajduje się przy ulicy Puławskiej. W czasach Jana Wedla neony stanowiły nowatorską formę reklamy, wynalazek, na który mało kto mógł sobie pozwolić.
Cukiernik miał nosa do innowacji. Również na jego zlecenie powstała jedna z najpopularniejszych grafik reklamowych w Polsce. Sylwetka chłopca dosiadającego zebrę i dźwigającego na plecach tabliczki wedlowskiej czekolady to kreacja autorstwa Leonetto Cappiello, włoskiego malarza i karykaturzysty uznawanego za ojca sztuki plakatu i reklamy. Słynny symbol, w formie wspomnianego już neonu, do dziś zdobi dach najstarszej Pijalni Czekolady E.Wedel przy ulicy Szpitalnej w Warszawie. Ponadto Wedel współpracował z różnymi utytułowanymi artystami, między innymi ze słynną Zofią Stryjeńską, która była także autorką projektów opakowań ówczesnych wedlowskich przysmaków.

Dziedzictwo godne

W ramach świętowania 170-lecia marki powstał sześcioodcinkowy serial „Receptura" z Zofią Wichłacz oraz Agnieszką Więdłochą. Jest to opowieść, której akcja rozgrywa się równolegle w okresie międzywojennym oraz w czasach teraźniejszych (dzięki czemu serial w intrygujący sposób przeplata ze sobą perspektywę tradycji ze współczesnością). W serialu ważną rolę odgrywają batony Ptasie Mleczko®, ale można w nim także zobaczyć model kultowego samolotu RDW-13.
W serialu Zofia Wichłacz wciela się rolę młodej studentki architektury Zosi. Odnajduje ona dziennik swojej prababci Marii Kielicz (Agnieszka Więdłocha), która otrzymuje posadę asystentki Jana Wedla (Jacek Koman). Niestety poznając losy Marii, Zosia wpada na trop rodzinnej tajemnicy i zostaje wciągnięta w niebezpieczną grę. Produkcje można zobaczyć na antenie TVN w każdą niedzielę o 21:30, a także na Player.pl.
Serial „Receptura" mierzy się z barwną historią marki E.Wedel, która nieustannie rozwija swoją działalność w Polsce oraz za granicą. Niezmiennie oferuje także kultowe produkty, takie jak Ptasie Mleczko®, batony Pawełek czy Torcik Wedlowski. Stanowią one smak dzieciństwa uwielbiany przez ludzi w każdym wieku, a poza tym... idealnie dopełniają chwile przyjemności! Nie tylko w najsłodsze święto roku, ale również codziennie.
FacebookInstagramTikTokX