ROMO, po angielsku relief of missing out, to zjawisko, które dotyka coraz większej ilości osób. Najprościej mówiąc, to ulga, która przychodzi z celowym nieuczestniczeniem w pewnych inicjatywach. To ten moment, kiedy zamiast wzięcia udziału w kolejnym wydarzeniu, wybiera się świadome odcięcie od sytuacji. W całkowitym przeciwieństwie do FOMO, zjawisku temu nie towarzyszą wyrzuty sumienia ani żal. Tylko, jak sama nazwa wskazuje, ulga.