FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Muzyka

Niesłyszący aktorzy wystąpili w operze. Po raz pierwszy w historii

20-04-2022
Niesłyszący aktorzy wystąpili w operze. Po raz pierwszy w historii
Niesłyszący aktorzy wystąpili w operze. Po raz pierwszy w historii
fot. Twitter/LA Phil

Głuchoniemi aktorzy z Deaf West Theatre wraz z Orkiestrą Filharmonii w Los Angeles wzięli udział w inscenizacji „Fidelio” Ludwiga van Beethovena.

14 kwietnia swoją premierę w Walt Disney Concert Hall w Los Angeles miała jedyna w swoim rodzaju opera „Fidelio”. Jedyna w swoim rodzaju, ponieważ jest to jedyna opera skomponowana przez głuchego kompozytora Ludwiga van Beethovena, i ponieważ odegrana ona została przez niesłyszących aktorów z Deaf West Theatre. Za chór odpowiadał White Hands Choir z Wenezueli, który złożony jest z osób z wadami słuchu.

Reżyserem spektaklu jest Alberto Arvelo, a orkiestrą dyrygował dyrektor muzyczny Orkiestry Filharmonii w Los Angeles, Gustavo Dudamel. Spektakl skupia się na historii małżonków Leonory i Florestana. Kiedy mężczyzna zostaje niesłusznie uwięziony, jego żona, w męskim przebraniu, jako Fidelio, zatrudnia się u dozorcy więzienia. Determinacja i odwaga kobiety pozwalają jej na uratowanie męża od śmierci.

„– Po raz pierwszy w historii opera będzie grana w ten sposób, opera skomponowana przez niesłyszącego kompozytora wieki temu” powiedział reżyser spektaklu w rozmowie z „Reutersem”.

Innowacyjna produkcja stworzona została w taki sposób, aby jej odbiorcami mogli być zarówno osoby niesłyszące jak i słyszące. Udział w niej brało 135 osób – aktorzy, śpiewacy i członkowie chóru, którzy zarówno śpiewają jak i migają. Każda postać była przedstawiona przez śpiewaka, który wykonywał arie i aktora, który odgrywał je za pomocą amerykańskiego i wenezuelskiego języka migowego. Podczas mówionych części opery publiczność nie słyszała nic: aktorzy komunikowali dialog językiem migowym, który był tłumaczony na napisy wyświetlane nad sceną. Spektakl obejrzeć można było przez 3 wieczory, od 14 do 16 kwietnia.

Trudności po drodze

Twórcy na drodze tworzenia spektaklu spotkali kilka przeszkód. Jedną z nich było przyzwyczajenie głuchych aktorów do drugiej natury śpiewaków operowych, czyli wielokrotnych powtórzeń pojedynczego słowa lub wersu. Odtwórcy roli musieli znaleźć sposób na przekazanie wielkich momentów w przedstawieniu za pomocą języka migowego.

„– Myślę, że bardzo dużo ćwiczyłam nad tempem, jest bardzo dużo sytuacji, gdzie śpiewak długo artykułuje jedno słowo, a kiedy śpiewa to samo słowo parę linijek później, nie artykułuje go już tak długo. Zapamiętanie tego wszystkiego jest bardzo trudne. Chcę mieć pewność, że głucha publiczność zrozumie mnie i to, dlaczego tak długo artykułuję jedno słowo, ponieważ w języku migowym to nie jest naturalne, by tak długo pokazywać jeden znak” powiedziała aktorka odgrywająca rolę Leonory, Amelia Hensley.

Wskrzeszona idea

Pomysł na takie przedstawienie opery pojawił się u Gustavo Dudamela tuż przed pandemią, gdy organizował on obchody 250. rocznicy narodzin Beethovena. Początkowo produkcja miała być prezentowana w Europie, gdzie Dudamel miał dyrygować orkiestrą Mahler Chamber Orchestra wraz z chórem White Hands Choir. Po tym, jak trasa została odwołana, dyrygent wskrzesił pomysł w Los Angeles, zwracając się do Deaf West Theatre.

„– Pytanie polegało na tym, jak uczynić z opery część tych dwóch światów - dwóch światów Beethovena” wyznał Gustavo Dudamel w artykule w „The New York Times”.

DJ Kurs, dyrektor artystyczny Deaf West Theatre przyznaje, że wcześniej otrzymywał propozycje współpracy w formacie opery, ale zawsze je odrzucał. Po dwóch latach bez występów i po obejrzeniu nagrania Leonarda Bernsteina dyrygującego „Fidelio” zdecydował się jednak przyjąć zaproszenie od Filharmonii Los Angeles i ich dyrektora.

/tekst: Marta Mowczan/

Advertisement

Polecane

„Wszystko wszędzie naraz", czyli ból życia w multiwersum nieskończonych możliwości [recenzja]

„Wszystko wszędzie naraz", czyli ból życia w multiwersum nieskończonych możliwości [recenzja]

Polski film z amerykańskim gwiazdorem premierowo na festiwalu Tribeca. Producentem Wim Wenders

Polski film z amerykańskim gwiazdorem premierowo na festiwalu Tribeca. Producentem Wim Wenders

Najpiękniejsza pierogarnia w Polsce? Bardzo możliwe, tylko spójrzcie na ten wystrój!

Najpiękniejsza pierogarnia w Polsce? Bardzo możliwe, tylko spójrzcie na ten wystrój!

Miłośnicy letnich festiwali cieszcie się! Tinder uruchamia tryb festiwalowy

Miłośnicy letnich festiwali cieszcie się! Tinder uruchamia tryb festiwalowy

Polecane

„Wszystko wszędzie naraz", czyli ból życia w multiwersum nieskończonych możliwości [recenzja]

„Wszystko wszędzie naraz", czyli ból życia w multiwersum nieskończonych możliwości [recenzja]

Polski film z amerykańskim gwiazdorem premierowo na festiwalu Tribeca. Producentem Wim Wenders

Polski film z amerykańskim gwiazdorem premierowo na festiwalu Tribeca. Producentem Wim Wenders

Najpiękniejsza pierogarnia w Polsce? Bardzo możliwe, tylko spójrzcie na ten wystrój!

Najpiękniejsza pierogarnia w Polsce? Bardzo możliwe, tylko spójrzcie na ten wystrój!

Miłośnicy letnich festiwali cieszcie się! Tinder uruchamia tryb festiwalowy

Miłośnicy letnich festiwali cieszcie się! Tinder uruchamia tryb festiwalowy

FacebookInstagramTikTokX
Advertisement