W epoce, w której muzyka często staje się jedynie tłem dla zgiełku codzienności, niewielu artystów potrafi sprawić, by dźwięk poruszał tak głęboko jak Folamour. Francuski DJ i producent to artysta w pełnym znaczeniu tego słowa — od lat jest ambasadorem pozytywności, miłości i jedności na scenie muzyki house. Jednak jego najnowszy projekt, „Movement Therapy”, to coś znacznie więcej niż tylko album. To podróż w głąb duszy i dowód na to, jak potężne może być działanie muzyki nie tylko na ciało ale również duszę.
Dla Folamoura muzyka nie jest po prostu ścieżką dźwiękową życia — to akt komunikacji, sposób nawiązywania głębokiej, autentycznej więzi ze światem. Od skromnych początków w undergroundowych klubach Lyonu po międzynarodowe uznanie — jego droga na szczyt była napędzana pasją do emocjonalnej ekspresji i idei wspólnoty. Wraz z premierą „Movement Therapy” Folamour wkracza w nową erę, łącząc terapeutyczną moc muzyki house z przesłaniem miłości i uzdrawiania.
W świecie pełnym napięć i osobistych dramatów, które często pozostają niewidzialne, jego twórczość staje się schronieniem. Puls jego bitów niesie przesłanie, które wykracza poza parkiety klubowe i rezonuje w sercach słuchaczy. W dobie powszechnej niepewności jego dźwięki przemawiają uniwersalnym językiem: miłości, nadziei i bliskości. W tym ekskluzywnym wywiadzie Folamour opowiada o swoim najnowszym singlu „Easy to Love”, współpracy z Kabusa Oriental Choir oraz o tym, jak zmieniająca się tożsamość muzyczna redefiniuje jego miejsce w świecie elektroniki.

fot. Lee Wei Swee-min
Głos na miarę naszych czasów: „Easy to Love” i uzdrawiająca siła muzyki
Najnowszy singiel Folamoura, Easy to Love, to więcej niż utwór — to apel, manifest czystej miłości.
W obliczu politycznych niepokojów, wciąż odczuwalnych skutków pandemii i zbiorowej traumy, potrzeba ukojenia jest dziś niepodważalna.
Choć „Easy to Love” oddaje emocjonalne napięcie współczesności, jego rytm bije optymizmem — przypomina, że nawet w najtrudniejszych chwilach miłość pozostaje siłą zdolną uzdrawiać. To zarazem utwór niezwykle osobisty.
Piosenka powstała we współpracy z Kabusa Oriental Choir — chórem, którego harmonie stanowią serce utworu. „Gdy pierwszy raz usłyszałem SoSo w ich wykonaniu, od razu poruszyła mnie równowaga głosów” — wspomina. „To było silne doświadczenie. Ich muzyka poruszyła mnie jak mało która”. Gdy tylko poczuł jej moc, natychmiast się z nimi skontaktował. Tak narodziła się ta artystyczna fuzja.
Choć Folamour mieszka we Francji, a chór działa w Nigerii, proces twórczy przebiegał zadziwiająco płynnie.
„Movement Therapy”: muzyczna transformacja
Album „Movement Therapy” to przełomowy moment w karierze Folamoura. Jego charakterystyczne brzmienie house łączy się tu z ideą uzdrawiającej siły muzyki. „Przez lata unikałem tworzenia stricte klubowego albumu, bo czułem, że nie zdołam w tej formie przekazać mocnego przesłania” — przyznaje. „Ale po Manifesto znalazłem się na rozdrożu — energia tworzenia dla parkietu stała się dla mnie idealnym medium do przekazania czegoś głębszego”.

fot. Lee Wei Swee-min
To pierwszy, jak sam mówi, prawdziwy album house’owy w jego dorobku — i dowód na to, że muzyka może być nie tylko rozrywką, lecz także narzędziem dobrostanu emocjonalnego i psychicznego. „Chciałem stworzyć coś, co nie tylko poruszy ludzi do tańca, ale też pozwoli im poczuć coś prawdziwego” — podkreśla. Movement Therapy to nie zbiór kawałków, lecz podróż przez miłość, uzdrowienie i jedność — odbicie naszych burzliwych czasów i jednocześnie apel o zbiorową troskę o siebie.
Każdy utwór na płycie to część większej opowieści, w której miłość odgrywa rolę terapeutyczną.
Kompozycje takie jak „All Dancing Under The Same Sky” celebrują jedność w różnorodności, zaś Nowhere I’d Rather Be to hymn obecności i uważności mimo przeciwności. Z kolei Innervision to medytacja nad miłością własną i rozwojem wewnętrznym — refleksja nad tym, że trzeba najpierw zadbać o siebie, by móc wspierać innych.
Siła muzyki house: dziedzictwo jedności
To, co wyróżnia Folamoura na tle innych artystów, to zdolność łączenia radości muzyki house z głębokimi tematami egzystencjalnymi. „House wywodzi się z disco, a disco zawsze dotykało trudnych tematów — rasizmu, homofobii — przy użyciu podnoszącej na duchu muzyki” — wyjaśnia. „Dla mnie house to przestrzeń, w której można eksplorować poważne wątki i jednocześnie szerzyć pozytywny przekaz. Rytmy, układ wokali — to idealne fundamenty do opowieści”.
Jego świadomość jednoczącego potencjału house’u wynika także z jego historii.

fot. Lee Wei Swee-min
Scena i emocje: intymność występów na żywo
Występy Folamoura to wyjątkowe doświadczenia — zderzenie muzyki i emocji, które tworzą chwile głębokiego połączenia. „Nie podchodzę inaczej do dużych scen niż do małych” — mówi. „Zawsze chodzi o autentyczność i dzielenie się muzyką, którą kocham”. Niezależnie od wielkości publiczności, jego celem jest stworzenie chwili wspólnoty. Wspomina szczególnie emocjonujący występ we francuskich Alpach, u stóp majestatycznego Mont Blanc. „Publiczność, miejsce, energia — to było magiczne” — opowiada. „Trudno mi było się opanować, bo emocje w trakcie seta były naprawdę poruszające”.
Więcej niż muzyka
Kapelusz typu bucket hat stał się tak samo charakterystyczny dla Folamoura jak jego muzyka. „Gdy zaczynałem jako DJ w Lyonie, byłem po prostu kolejnym nieznanym gościem w klubie” — wspomina. „Potrzebowałem czegoś, co zapadnie ludziom w pamięć”. Z czasem kapelusz stał się jego znakiem rozpoznawczym — symbolem równie trwałym co dźwięki, które tworzy.
Ale równie ważna jak sam dźwięk jest dla niego wizualna narracja występów.
Przyszłość Folamoura: muzyka, która porusza świat
W dniu premiery Movement Therapy, Folamour z dystansem patrzy na swoją twórczą drogę i z optymizmem na przyszłość.
W tej nowej odsłonie nie tylko przesuwa granice muzyki house, ale staje się artystą, którego twórczość trafia prosto do serc odbiorców. „Muzyka powinna nieść przesłanie, wspomnienie, emocje” — mówi. „Nie może być pusta. Chodzi o miłość, więź i uzdrowienie. Taki właśnie chcę zostawić po sobie ślad”.
Za sprawą Movement Therapy Folamour pokazuje, że muzyka tworzona z intencją i miłością ma moc uzdrowienia świata — nie tylko klubowego, ale i wewnętrznego. Jego misja jest jasna. Jego podróż dopiero się zaczyna, a dziedzictwo zaczyna nabierać kształtów.

![„Movement Therapy” najważniejszym albumem Folamoura? Francuski DJ o sile muzyki house [WYWIAD]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F684c37539f50fc6d7ffe1250%2FFolamour%25201%2520%2528c%2529%2520Lee%2520Wei%2520Swee-min.jpg&w=1920&q=60)
