"Miałyśmy aborcję", czyli pierwszy w Polsce manifest aborcyjny

Autor: Monika Kurek
26-05-20204 min czytania
"Miałyśmy aborcję", czyli pierwszy w Polsce manifest aborcyjny
facebook.com/aborcyjnydreamteam/
Temat aborcji wywołuje w naszym kraju ogromne emocje. Wiele osób żywi przekonanie, że kobiety nie mają prawa decydować o własnym ciele, z czym wydaje się zgadzać Ministerstwo Sprawiedliwości, które wyróżniło aktywistkę pro-choice medalem za zmuszenie 17-latki do rezygnacji z aborcji.
W kontrze do wątpliwych działań "Fundacji Pro - Prawo do życia" czy też fundacji Kai Godek "Życie i Rodzina", stoją organizacje pro-choice, skupiające się przede wszystkim na udzielaniu realnej pomocy. Prężnie działa np. nieformalna inicjatywa Aborcyjny Dream Team, która ruszyła niedawno z manifestem aborcyjnym "Miałyśmy aborcję", podpisanym przez kilkadziesiąt odważnych kobiet.

Nie chcemy się tłumaczyć

- Przed Wami pierwszy w Polsce, grupowy manifest aborcyjny podpisany przez kilkadziesiąt odważnych osób. Przeczytajcie, co mamy do powiedzenia. Zobaczcie nas - jesteśmy prawdziwymi osobami, a aborcja to nasze doświadczenia. Aborcja się dzieje. Robiły ją nasze prababki, babki, matki. Robimy ją my. Z różnych powodów. Nie chcemy się z nich tłumaczyć. Przerywamy ciąże, bo to nasze życie, nasze ciała i macice, a przede wszystkim nasza przyszłość. Mamy do tego prawo. Nasze historie są zupełnie inne niż te, które słyszymy z ust polityków - możemy przeczytać na fanpejdżu Aborcyjnego Dream Teamu.
Manifestowi aborcyjnemu towarzyszy kolaż autorstwa Ani Żak, wykonany ze zdjęć osób, które "połączyło doświadczenie aborcji" i które postanowiły wziąć udział w tej akcji. Uczestnicy zostali zresztą wymienieni w poście - większość jest podpisana imieniem i nazwiskiem lub imieniem oraz pierwszą literą nazwiska. Manifest to kolejny wyraz wsparcia i solidarności wobec kobiet ze strony działaczek Aborcyjnego Dream Teamu.
- Mamy aborcje. Nie wstydzimy się. Wiemy, że są nas miliony - deklarują.
Post został polubiony niemal tysiąc razy, a większość komentarzy chwali dziewczyny za odwagę. Nie brakuje także podziękowań - wiele osób wyraża nadzieję, że być może dzięki takim inicjatywom zmieni się podejście do tematu aborcji w Polsce.
Do stworzenia manifestu zainspirowały je grupowe wyznania Niemek, Amerykanek czy Francuzek sprzed niemal 50 lat. 5 kwietnia 1971 roku na łamach francuskiego pisma „Le Nouvel Observateur” ukazał się "Manifest 343", pod którym podpisały się 343 kobiety. Ujawniły w nim, że przerwały nielegalnie ciążę, za co wówczas groziła kara więzienia. Tekst zredagowała filozofka Simone de Beauvoir, a pod manifestem podpisała się m.in. Catherine Deneuve. W 1975 we Francji weszła w życie tzw. ustawa Veil (na cześć ówczesnej minister zdrowia, Simone Veil), która umożliwiała dobrowolne przerwanie ciąży przed upływem 10 tygodnia.
Rok później, czyli w 1972 roku, w magazynie Ms. ukazał się amerykański manifest aborcyjny podpisany przez 53 kobiety, który rozpoczynał się: "Miałyśmy aborcję i nie cofniemy się już ani o krok" (We Had Abortions—and We’re Not Going Back). Jak Amerykanki wyraźnie zaznaczyły, nie zamierzały prosić o współczucie - ich celem była jedynie prośba o "uchylenie archaicznego i nieludzkiego prawa". Rok później w wyniku sprawy Roe v. Wade aborcja została uznana w USA za legalną przez cały okres ciąży, lecz stany mogły wprowadzić regulacje ograniczające możliwość aborcji w drugim i trzecim trymestrze
Poniżej możecie zobaczyć manifest aborcyjny Aborcyjnego Dream Teamu:

Aborcja w czasie pandemii koronawirusa

Trwająca obecnie pandemia koronawirusa nie powstrzymała aktywistek z Aborcyjnego Dream Teamu przed pomaganiem kobietom. Od połowy marca przeprowadziły ponad tysiąc rozmów telefonicznych, umożliwiły 16 osobom wyjazd za granicę na zabieg aborcji, wsparły kilkanaście osób w drugim trymestrze w przyjmowaniu tabletek w domu oraz udzieliły odpowiedzi na dodatkowe ponad tysiąc pytań o wsparcie w zamawianiu tabletek i proces przechodzenia aborcji domowej. Zorganizowały także kilka transmisji na żywo na Facebooku na temat aborcji w czasie pandemii koronawirusa.
Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że w 2018 roku w polskich szpitalach przeprowadzono 1076 aborcji, w zdecydowanej większości z powodu upośledzenia lub choroby płodu. Obecnie na podstawie ustawy z 1993 roku aborcja w Polsce jest dopuszczalna jedynie w przypadku gwałtu, zagrożenia życia lub zdrowia kobiety ciężarnej lub upośledzenia płodu tudzież nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życie.
W rzeczywistości jednak liczba Polek dokonujących aborcję jest dużo większa. Najważniejsze, aby zabieg był bezpieczny, w czym pomaga chociażby międzynarodowa inicjatywa Aborcja Bez Granic, o której pisaliśmy w grudniu zeszłego roku i w ramach której działa również Aborcyjny Dream-Team.
FacebookInstagramTikTokX