W środę 27 kwietnia na Netflixie odbyła się długo wyczekiwana premiera kontynuacji „365 dni" na podstawie bestsellera Blanki Lipińskiej. Ostatnio pisarka pochwaliła się na Instagramie, że dostała wiadomości od tegorocznych maturzystek, które w rozprawkach odwołały się do popularnych książek o Laurze i Massimo.
Erotyk „365 dni" trafił do kin na Walentynki 2020 i był najpopularniejszym filmem w polskich kinach w 2020 roku. Kilka miesięcy później ukazał się na Netflixie i bardzo szybko stał się najpopularniejszym filmem na platformie w 2020 roku. Nic więc dziwnego, że druga część ukazała się już pod szyldem Netflixa.
Sequel cieszy się równie dużą popularnością i tuż po premierze znalazł się na szczycie zestawienia najchętniej oglądanych produkcji w ponad 70 krajach. Jedno pozostaje jednak niezmienne: obie części zebrały 0 proc. pozytywnych recenzji na portalu Rotten Tomatoes.
Inspirująca historia Laury i Massimo
Tegoroczne matury rozpoczęły się w środę 4 maja. Podczas egzaminu z języka polskiego uczniowie mieli do wyboru trzy tematy. W ramach pierwszego z nich musieli odpowiedzieć na pytanie: „Czym jest dla człowieka tradycja?" oraz odwołać się do „Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza i innych tekstów kultury. W drugim przypadku należało zmierzyć się z pytaniem: „Kiedy relacja z drugim człowiekiem staje się źródłem szczęścia?" i punktem wyjścia były „Noce i dnie" Marii Dąbrowskiej. Trzecim tematem była natomiast interpretacja wiersza „Najkrótsza definicja życia" Józefa Barana.
Jak się okazało, wiele maturzystek odwołało się do powieści Lipińskiej.
W „365 dniach" szef sycylijskiej mafii, Massimo, porywa Laurę podczas jej wakacji na Sycylii oraz daje jej rok na to, aby się w nim zakochała. Oczywiście Laura zakochuje się w nim na długo przed upływem wyznaczonego terminu.
Pisarka przyznała na swoim InstaStories, że w poprzednich latach również jej książki były inspiracją dla maturzystów.



