W styczniu tego roku Mata został zatrzymany za posiadanie 1,5 grama marihuany. Choć wydawało się, że sprawa ucichła, teraz okazuje się, że raperowi grozi do 3 lat więzienia. Prokuratura podkreśla, że orzeczenie kary „jest celowe, ponieważ wymagają tego względy wychowawcze i zapobiegawcze”.
Niepokorny raper
Na początku tego roku Mata i jego kolega zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy policji. Podczas przeszukania znaleziono przy nich marihuanę. Raper miał 1,45 g., a jego kolega 0,39 g. Miesiąc później Mata pojawił się na Bestsellerach Empiku, gdzie przedstawił się jako Skute Bobo oraz skomentował głośne aresztowanie.
Niedługo później założył Fundację 420 oraz ogłosił start w wyborach prezydenckich. Jednym z jego głównych postulatów jest walka o depenalizację marihuany. Choć pierwotnie postępowanie wobec rapera miało być umorzone, prokuratura zdecydowała, że chce postawić go przed sądem.
Mata przyznał się do zarzutów, tłumacząc, że był w posiadaniu narkotyków na własny użytek. Później jednak wielokrotnie wypowiadał się za depenalizacją marihuany oraz zachęcał fanów do tego, aby go wspierali. Z tego powodu w czerwcu Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów postanowiła skierować do sądu akt oskarżenia.
Zdaniem prokuratury Mata, jako osoba publiczna, powinien zapobiegać popularyzacji narkotyków wśród młodych fanów. „W ocenie Prokuratury orzeczenie kary wobec oskarżonych jest celowe, ponieważ wymagają tego względy wychowawcze oraz zapobiegawcze, a w szczególności pożądane jest ukształtowanie u oskarżonych postawy akceptowanej społecznie” – brzmi uzasadnienie.
tekst: Wiktoria Błaż


