Reżyser dwóch głośnych produkcji Netflixa „Wielka Woda” i „Rojst ’97” nie zwalnia tempa. Już w 2023 roku premierę będzie miał jego kolejny najnowszy film „Doppelganger. Sobowtór”.
Dobra passa Jana Holoubka trwa. Po nagradzanym filmie „25 niewinności. Sprawa Tomka Komendy” przyszedł czas na świetnie oceniany „Rojst '97”. Prawdziwym przełomem okazała się jednak „Wielka Woda”, która odniosła ogromny sukces na całym świecie. Czego możemy spodziewać się po jego nowym filmie?
Szpiedzy, PRL i zakazana miłość
Film „Doppelganger. Sobowtór” jest inspirowany prawdziwymi historiami polskich agentów specjalnych PRL, którzy kradli cudzą tożsamość, budując na tym fałszywe relacje i swoją karierę szpiegowską. „Film to historia o dwóch mężczyznach, którzy z innych powodów poszukują swojej tożsamości w świecie. Nie mając, przez dłuższy czas pojęcia o swoim wzajemnym istnieniu, są nierozerwalnie złączeni od samego początku. Jeden drugiemu ukradł tożsamość, drugi jej poszukuje, jednak to ten pierwszy orientuje się, że nie wie, kim jest” – mówi Holoubek.
Akcja filmu rozgrywa się w latach 70. i 80., a w rolach głównych zobaczymy Jakuba Gierszała („Yuma”) oraz Tomasza Schuchardta („Wielka Woda”). Oprócz nich w obsadzie znajdują się również m.in. Andrzej Seweryn czy Katarzyna Herman.
Hans (Gierszał) żyje w tętniącym życiem Strasburgu, korzystając z możliwości, jakie daje „Zachód”. Wtapia się w lokalną społeczność, jednocześnie prowadząc działalność szpiegowską. Bitner (Schuchardt) mieszka w Sopocie, angażuje się w działalność „Solidarności” i prowadzi spokojnie, rodzinne życie. Z pozoru ich życia są zupełnie inne, jednak łączy ich przeszłość oraz konieczność zmierzenia się z własnymi słabościami i namiętnościami.
Premiera thrillera zaplanowana jest na 24 lutego 2023 roku.
tekst: Oliwia Chlebowska


