Aktorka już parę lat temu mówiła głośno o stosowanej wobec niej przemocy, jednak dopiero parę dni temu zdecydowała się otwarcie oskarżyć muzyka i wymienić jego imię. Za wyznaniem Evan poszło parę innych kobiet, które opowiedziały światu o swoich traumach powstałych w wyniku relacji z muzykiem. W każdej z tych historii jest mnóstwo przemocy fizycznej, wykorzystywania seksualnego i poniżania. Według kobiet Manson miał w zwyczaju grozić swoim ofiarom i karać je kiedy nie postępowały tak, jak on sobie tego życzył. Evan zaznaczyła, że Manson zaczął zbliżać się do niej, gdy była zaledwie osiemnastolatką i że u jego boku przeszła zupełne pranie mózgu, zmuszające ją do uległości i godzenia się na tak poniżające traktowanie.
Za pokrzywdzonymi kobietami stanęli byli współpracownicy Mansona, opowiadając o niepokojących i obrzydliwych sytuacjach, jakich byli świadkami w otoczeniu muzyka. Jego była asystentka, wyznała, że Manson proponował swoim współpracownikom seks z nią oraz rzucał w nią przedmiotami. Natomiast jego była partnerka opowiada, że muzyk potrafił na przykład obudzić ją w środku nocy głośną muzyką i wyrzucić z domu bez ubrań.
Swoje oświadczenie wydała również była była żona Mansona, gwiazda burleski Dita von Teese. Artystka stanęła po stronie ofiar i potępiła stosowanie jakiejkolwiek przemocy w relacjach, jednak zaprzeczyła jakoby sama miała z Mansonem podobne traumatyczne przejścia.
Na głos samego Marilyna Mansona nie trzeba było długo czekać. Muzyk odparł wszelkie zarzuty, twierdząc że są przeinaczaniem rzeczywistosci, a charakter jego romantycznych relacji był zawsze oparty na obopólnej zgodzie obu stron. Innego zdania jest wytwórnia Loma Vista Recording, która w wystosowanym natychmiast, oświadczeniu zerwała współpracę z muzykiem. Śladem wytwórni poszli producenci serialu "Amerykańscy bogowie" i horroru "Creepshow", usuwając z nich sceny z udziałem Mansona.