Króliczymi oczami
Na terenie samej Unii Europejskiej hodowanych w celach komercyjnych jest prawie 120 milionów królików. Zwierzęta zamknięte są w jałowych drucianych, przepełnionych klatkach. Wiele królików ma do dyspozycji przestrzeń mniejszą niż kartka papieru formatu A4. To sprawia, że ich możliwości ruchowe są poważnie ograniczone: mają problemy ze zmianą pozycji i nie mogą wykonywać aktywności fizycznej. W dodatku druty często powodują bolesne obrażenia łap. Choć trudno to sobie wyobrazić, tak wygląda codzienność milionów zwierząt. Mało tego, w całej UE nie obowiązują obecnie przepisy dotyczące ochrony królików!

Życie codzienne królików powinny wypełniać aktywności takie takie jak kopanie, ukrywanie się czy żerowanie. Przebywanie w klatce zupełnie im to uniemożliwia i prowadzi do stresu oraz szeregu nienaturalnych dla tego gatunku zachowań. Klatki poważnie ograniczają królikom możliwość przemieszczania się, a jedyny ruch, jaki mogą swobodnie wykonywać to położyć się i ponownie wstać. Króliki trzymane w chowie klatkowym często przesadnie liżą swoje futro i nagminnie gryzą klatki. Zwierzęta pozbawione są jakiejkolwiek autonomii, bo chów klatkowy redukuje ich życie do zwykłej jednostki produkcyjnej, a warunki, w jakich są przetrzymywane, sprawiają, że wiele królików umiera przedwcześnie.
Małe umieralnie
„Typowa ferma królików. Drzwi są otwarte, a muchy brzęczą wokół twarzy. Siedzą na wszystkich klatkach i na obiektywie mojego aparatu. Poza tym widzisz pyszczki pozbawionych nadziei, tysięcy królików upchniętych w rzędy klatek z zerowym wzbogaceniem” opisywał świadek z organizacji Compassion in World Farming.
Działacze Compassion In World Farming odwiedzieli incognito aż 16 przemysłowych ferm królików w pięciu krajach: Włoszech, Grecji, Czechach, Polsce i na Cyprze. Co zastali? Stosy odpadów, gnijące ciała martwych królików i zestresowane zwierzęta, które nie mają miejsce, aby się odwrócić.
Czy musi tak być? Absolutnie nie! Niektórym państwom członkowskim UE udało się opracować alternatywne rozwiązania. Na przykład w Belgii od 2025 stosowanie klatek będzie zakazane. Zamiast nich kraj przestawi się na hodowlę parkową, która zapewnia królikom więcej miejsca oraz daje im przestrzeń na to, aby mogły się rozciągać. W hodowli parkowej króliki mogą również skakać, gryźć przygotowane w tym celu bloki, a siano i słoma dostarczają im błonnika wspomagającego trawienie. Przepisy krajowe, które stanowią pewien krok w kierunku ochrony dobrostanu królików wprowadziły również Austria, Wielka Brytania, Niemcy i Holandia.
Choć żaden system hodowli nie zaspakaja w pełni behawioralnych potrzeb królików, system parkowy z całą pewnością zapewnia im znacznie lepsze warunki. Czy jesteśmy w stanie wyobrazić sobie psa lub kota, który żyje klatce w takich warunkach? Odpowiedź jest krótka: nie. Dlaczego więc pozwalamy na to, by ten los spotykał króliki?
Gwiazdy JEDNYM GŁOSEM w obronie zwierząt
Każdy z nas może przyczynić się do zakończenia epoki klatkowej w Unii Europejskiej i zmiany losu zwierząt. Co należy zrobić? To proste! Wystarczy podpisać petycję prowadzoną wspólnie z Compassion In World Farming Polska, wzywającą Ministra Rolnictwa do poparcia zakazu hodowli klatkowej w UE.
Projekt „Zakończmy Epokę Klatkową” wspierają JEDNYM GŁOSEM gwiazdy, którym los zwierząt nie jest obojętny.
W ramach kampanii powstał mocny i poruszający spot, w którym przemówiły one głosem zwierząt 42 milionów zwierząt, wzywając do podpisania petycji. W spocie wystąpili Anna Dereszowska, Tomasz Raczek, Agnieszka Woźniak-Starak, Lara Gessler, Zuza Kołodziejczyk, Bartosz Bielenia oraz Rafał Maślak. Uczestnicy projektu wiedzą, że to my musimy zacząć działać, bo zwierzęta same o siebie nie zalwaczą!
Źródło: www.ciwf.pl/dla-prasy/nasze-raporty/koniec-epoki-klatkowej-raport-kompleksowy-2018/