Maja Staśko będzie miała swój program „Love Park". Zaprosi Stanowskiego?

10-08-20212 min czytania
Maja Staśko będzie miała swój program „Love Park". Zaprosi Stanowskiego?
Nie „Hejt Park” Krzysztofa Stanowskiego, ale „Love Park” Mai Staśko! I nie chodzi tu wcale o międzyprogramową konkurencję. Aktywistka rusza z nowym projektem, którego pierwsze efekty zobaczymy już w sierpniu. „Love Park” to inicjatywa, która celem jest stworzenie przestrzeni do rozmowy opartej na szacunku, wyrozumiałości i akceptacji.

Idzie nowe

Maja Staśko zdobyła rozpoznawalność dzięki swojej działalności aktywistycznej. Jest dziennikarką, pomaga ofiarom przemocy oraz aktywnie udziela sie na swoich profilach w mediach społecznościowych. Napisała także dwie książki poruszające tematykę gwałtu („Gwałt to przecież komplement. Czym jest kultura gwałtu”, „Gwałt polski”).
W czwartek na kanale YouTube telewizji informacyjnej WTV ukazał się film zatytułowany „Maja Staśko mocno o aferze z Wersow, Stanowskim, Bosaku i Wykopie. Q&A”, w którym aktywistka ogłosiła, że pracuje nad nową formułą przekazywania szlachetnych treści w internecie. Fundamentem „Love Parku" będą wartości takie jak tolerancja, miłość czy akceptacja. Podkreśla ponadto, że są to wartości, których w przestrzeni publicznej wyraźnie brakuje.
W programie „Love Park” Staśko nie obejdzie się jednak bez dyskusji, a goście będą mogli cieszyć się bezpieczną przestrzenią do swobodnego wyrażania własnych opinii, które czasem będą różnić się od poglądów Mai Staśko. I bardzo dobrze, ponieważ celem „Love Parku" jest nie tylko wymiana poglądów, ale także znalezienie wspólnego gruntu w trakcie dyskusji.
– Każdy gość będzie mógł w komfortowych warunkach podzielić się swoją historią, jeśli tylko będzie miał na to ochotę podkreśla Staśko.

„Love Park” odpowiedzią na konflikt ze Stanowskim?

Od wielu lat toczy się dyskusja na temat hejtu w sieci. Wiele osób czuje się w internecie bezkarnie i niestety bardzo często rzeczywiście tak jest. Wystarczy zresztą sprawdzić komentarze pod jakimkolwiek artykułem. Trudno też oprzeć się wrażeniu, że hejt powoli staje się rutynową formą komunikacji. Walczy z tym m.in. Maja Staśko, która postanowiła odpowiedzieć na hejt miłością. Czy to oznacza, że możemy spodziewać się w jej programie Krzysztofa Stanowskiego? Konflikt pomiędzy Mają Staśko oraz Krzysztofem Stanowskim trwa już od kilku miesięcy.
– Kiedy ktoś krytykuje każdy twój ruch, możesz szybko dojść do wniosku, że wszystko, co zrobisz, będzie do niczego. To jest bullying. Rzetelne commentary, które nie polega tylko na poniżaniu rozmówcy albo bohatera materiału, wymaga więcej pracy i nie jest przy tym aż tak opłacalne pod względem zasięgów. Dlatego jest go mniej, moim zdaniem, za mało. Stąd idea programu wyjaśnia Maja Staśko.
/tekst: Martyna Trojan/
FacebookInstagramTikTokX