Portal pracuj.pl przeprowadził badanie „Język ofert pracy”, z którego wynika, że 83 proc. badanych kobiet popiera wykorzystanie żeńskich końcówek w nazwach stanowisk. Badanie przeprowadzono na grupie prawie 18 tys. respondentek, a jego partnerem jest fundacja „Sukces Pisany Szminką”. Jest to pierwsza część serii badań – kolejna część dotyczyć będzie mężczyzn oraz osób niebinarnych.
Czym są feminatywy?
Feminatywy to żeńskie rzeczowniki osobowe, nazwy zawodów i funkcji, które określają kobiety pod kątem reprezentowanego przez nie zawodu.
W badaniu przeprowadzonym przez portal Pracuj.pl znajduje się także odwołanie do raportu Rady Języka Polskiego z 2019 roku, który pokazuje stanowisko Rady wobec stosowania feminatywów. Zdaniem instytucji dążenie do symetrii w nazwach zawodów ma swoje podstawy społeczne i powinno leżeć w gestii osoby mówiącej.
Wyniki badania
Badanie „Język ofert pracy” pokazuje, że aż 83 proc. kobiet popiera wykorzystywanie żeńskich odmian wykonywanych przez nie zawodów, ale uważa, że nazwy stanowisk takich jak „prawniczka", „psycholożka" czy „programistka" powinny być używane w formie męskiej. Dodatkowo, prawie 80 proc. chce mieć wpływ na nazwę stanowiska i oczekuje feminatywów w ogłoszeniach o pracę.

Respondentki badania nie tylko popierają wprowadzenie do życia zawodowego feminatywów, ale także starają się wykorzystywać je w swojej zawodowej codzienności, stosując je do opisu stanowisk innych kobiet. Z kolei mniejsza część, a dokładnie niecałe 30 proc., uważa, że żeńskie odmiany nie pasują do wszystkich zawodów.

Analizując dalsze wyniki, 19. proc. ankietowanych stwierdziło, że żeńskie odmiany niektórych stanowisk określają płeć, która nie powinna być w tym przypadku istotna, a 9. proc. uważa, że feminatywy to niepotrzebne udziwnienie. O ile mniej niż co czwarta ankietowana deklaruje, że zawsze używa żeńskich odmian stanowisk, o tyle ponad 50 proc. robi to często. Jedynie niewielki odsetek deklaruje, że nigdy nie używa feminatywów.
Ekspertka zwraca również uwagę, że wprowadzenie żeńskich odmian nazw zawodów stanowi wyzwanie dla pracodawców oraz pracowników, ponieważ wymaga przyzwyczajenia do innych form.
Co ciekawe, niektóre respondentki uważają, że korzystanie z feminatywów w przypadku nazw stanowisk takich jak „prezes zarządu” może prowadzić za sobą obniżenie prestiżu reprezentowanej posady. Co o tym sądzicie?

/tekst: Natalia Grzech/
