Lotnisko Dunedin w Nowej Zelandii znalazło się na nagłówkach międzynarodowych mediów. Wszystko za sprawą kontrowersyjnego zakazu.
W sieci krąży viralowe zdjęcie tabliczki, znajdującej się przed halą odlotów na lotnisku Dunedin w Nowej Zelandii. Nowa tabliczka pojawiła się wraz ze zmianą miejsca strefy specjalnej, w której można wysadzić pasażera. Decyzja o relokacji strefy wynikała ze względów bezpieczeństwa.
Kontrowersyjny napis wywołał falę komentarze. „Nie możesz ustalić limitu na przytulanie! To nieludzkie!”, „Szaleństwo. Zasady pożegnań? Nie ma już nic świętego?”, „3 minuty na uścisk? W Ameryce nie chcą nawet, abyś się zatrzymywał. Masz zwolnić i wyrzucić swojego pasażera. Serio”, „To skłoniło mnie do przemyśleć. Kogo przytulałbym przez 3 minuty? Nie ma wielu takich osób. Głównie rodzinę i najlepszych przyjaciół. Pomimo warstwy humorystycznej ten znak daje do myślenia”, „Życie jest krótkie”, „Ten napis to złoto”, „To dość hojna oferta” – to tylko niektóre z nich.
Daniel De Bono, dyrektor lotniska Dunedin, wypowiedział się na temat zmiany w wywiadzie dla RNZ radio. Podczas rozmowy powiedział, że lotniska są wylęgarnią emocji i że na przestrzeni lat on i jego zespół widzieli „wiele interesujących rzeczy”. DeBono przytoczył ponadto badania, według których 20-sekundowy wystarczy, aby organizm wytworzył oksytocynę, czyli hormon miłości.
