Belgijsko-egipski artysta, muzyk i model ma 28 lat i zaledwie kilka z nich poświęconych muzyce. To jednak wystarczająco, by zaskarbić sobie rzesze fanów na świecie. Nietrudno spotkać osoby podróżujące za muzykiem po różnych miastach i krajach, by doświadczyć tego, co potrafi na żywo zrobić z publicznością. W Polsce mieliśmy okazję się o tym przekonać na OFF Festivalu, w warszawskim Palladium i niebawem znów nadarzy się sposobność.
Po świetnie przyjętych albumach „Amir” (2018) oraz „Sahar” (2022) Tamino wydał niedawno trzeci krążek „Every Dawn’s a Mountain”, symbolizujący nowe otwarcie artysty, który postanowił osiąść w Nowym Jorku. Czym to zaowocowało, dobrze sprawdzić samemu. Na zachętę warto jednak dodać, że piosenki i historie Tamino poruszyły już takich twórców jak David Byrne, Lana Del Rey, Mitski (pojawiająca się w jednym z utworów na nowej płycie) czy Colin Greenwood z Radiohead.
Chociaż pierwotnie Tamino sięgnął po gitarę — zainspirowany przez swojego dziadka, znanego egipskiego piosenkarza Muharrama Fouada — aranżacje na jego nowym albumie opierają się przede wszystkim na brzmieniu arabskiego udu, uważanego za przodku lutni. Głos Tamino jest zawsze rozgrzany, momentalnie przechodzi z rozedrganego falsetu w głęboką zmysłowość.
„Muzyka jako nośnik głębszych treści jest kluczem do twórczości Tamino. Tym samym wielu porównuje go do zmarłego amerykańskiego artysty Jeffa Buckleya, chociaż wyróżniają go orkiestrowe aranżacje składające hołd jego arabskiemu dziedzictwu”, napisał o artyście The Guardian.
Tamino wystąpi w Polsce już 15 września w warszawskim klubie Stodoła. Bilety znajdziecie u organizatora, ale obserwujcie także nasze social media.