Właśnie zakończyła się tegoroczna edycja Festiwalu Filmowego w Sundance. Powstałe z inicjatywy, założonego przez Roberta Redforda, Sundance Institute wydarzenie to pierwszy ważny drogowskaz na filmowej mapie premier każdego roku. 10-dniową celebrację światowego kina zakończyło rozdanie nagród, które odbyło się w nocy z soboty na niedzielę polskiego czasu.
Nagrodę jury dla najlepszego amerykańskiego filmu dostało Clemency w reżyserii Chinonye Chukwu. Analogiczną nagrodę dla kinematografii z reszty świata otrzymała Brytyjka Joanna Hogg za The Souvenir.
Dla nas najbardziej ekscytujące jest jednak wyróżnienie aktorskie.
Ten zaszczyt spotkał bowiem Krystynę Jandę za jej rolę w Słodkim końcu dnia Jacka Borcucha. Zrealizowany według scenariusza autorstwa Borcucha i Szczepana Twardocha film opowiada historię Marii - mieszkającej w zaciszu włoskiej prowincji utytułowanej poetki, która wbrew swojej woli musi zmierzyć się z ogromem dramatycznych zdarzeń, które ją otoczają i ponieść konsekwencję za swoje, niepoprawne politycznie, słowa.
Na ekranie oprócz Jandy ujrzymy także Kasię Smutniak i Robina Renucciego. Film miał swoją premierę właśnie w Sundance i pozostaje nam wyczekiwać tylko informacji odnośnie jego polskiej dystrybucji.






![Do czego JIMEK tańczy w domu i komu zazdrości kompozycji? [wywiad z Radzimirem Dębskim]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F5d8a16e1104a266985cd287d%2FvrLguqO3Tl6_Jimek_HalaStulecia-by.Karolina.Wielocha45.jpg&w=1920&q=75)