W trakcie pandemii koronawirusa szalony dokument Netflixa podbił serca internautów, którzy oszaleli na punkcie dziwacznych amerykańskich właścicieli parków z dzikimi kotami.
Największe emocje budziła oczywiście rywalizacja pomiędzy tytułowym królem tygrysów, a Carole Baskin z Big Cat Rescue. Kobieta założyła park po tym, jak odziedziczyła fortunę po zaginionym w tajemniczych okolicznościach mężu. Zdaniem Exotica to właśnie Baskin stoi za zniknięciem swojego męża. Nagrał nawet na ten temat piosenkę!
Sam Joe Exotic natomiast przebywa obecnie w więzieniu. W 2018 roku został skazany na 21 lat więzienia za wynajęcie zabójcy Carole Baskin.
Gdzie jest mąż Carole Baskin?
Don Lewis, bogaty prawnik i mąż Carole Baskin, zaginął w 1997 roku, a pięć lat później został uznany za martwego. Czy Baskin rzeczywiście zabiła swojego męża, a następnie nakarmiła nim tygrysy? W drugim znacznie mniej popularnym sezonie „Króla tygrysów” pokazano rzekomą wiadomość od Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego USA, z której wynika, że Don Lewis „żyje i ma się dobrze”.
W listopadzie 2021 roku Baskin pojawiła się w brytyjskim programie „The Morning”, gdzie ustosunkowała się tej informacji.
Aktywistka nie wierzyła, że mężczyzna byłby w stanie samodzielnie się utrzymać, ponieważ w przeszłości miał podejmować różne złe decyzje finansowe. „Nie wiem, skąd DPBK wie, że on żyje i ma się dobrze, ale dobrze to słyszeć” – podsumowała.
Siła Internetu
Dlaczego piszemy o tym właśnie teraz? W 2021 roku występ Baskin w „The Morning” przeszedł bez większego echa, ale z jakiegoś powodu ostatnio zaczął zdobywać popularność. To sprawiło, że sprawą zainteresowały się media, a internauci znów zaczęli prześcigać się w teoriach spiskowych.
Jaka jest prawda? Tego nie wiadomo. Na tę chwilę Don Lewis jest uznawany za zmarłego. Jeśli żyje, to ma 84 lata.
„New York Post” skontaktował się biurem szeryfa hrabstwa Hillsborough i zapytał, czy to prawda, że odnaleziono Dona Lewisa.
