Kraków jest kolejnym miastem, które dołącza do akcji „Różowa Skrzyneczka”. W całym mieście – w szkołach, bursach i na basenach – pojawi się ponad 200 „różowych skrzyneczek”. Ten wrocławski pomysł ma za zadanie zapewnić młodym dziewczynom darmowe podpaski i tampony.
To odpowiedź na problem ubóstwa menstuacyjnego jest bardzo powszechny. Według przeprowadzonych badań, ponad 20% dziewczynek w Polsce ze względu na brak dostępu do środków higieny osobistej opuszcza zajęcia w szkole, a 10%. nie wychodzi w tym czasie z domu. Mimo to miesiączka dalej jest w Polsce tematem tabu. Miasto Kraków robi pierwszy krok w walce z problemem i zapowiada, że zakup środków do „różowych skrzyneczek” zostanie zagwarantowany z funduszy miejskich.
Co jeszcze może pomóc?
Władze miasta zdają sobie sprawę z faktu, że sam zakup środków to nie wszystko. Kolejną istotną kwestią jest edukowanie społeczeństwa. Pomysłodawczyni inicjatywy Adrianna Klimaszewska – która jest działaczką fundacji i stowarzyszenia Dolnośląski Kongres Kobiet – podkreśla, że o temacie należy zacząć rozmawiać. To samo zdanie mają władze Krakowa.
Oprócz szkół i innych obiektów edukacyjnych w akcje zaangażowało się również Muzeum Krakowa. „Różowe skrzyneczki” pojawią się w jego oddziałach głównie z myślą o odwiedzających je wycieczkach szkolnych. Następym krokiem miasta ma być zapewnienie podpasek i tamponów w miejscach wsparcia dla kobiet w kryzysie bezdomności.
Kto jeszcze pomaga?
Pomysłodawczynie „Różowej skrzyneczki” nie są jedynymi, które starają się nieść pomoc kobietom, które nie mają środków na niezbędne produkty menstruacyjne. O tym, że sytuacja wygląda szczególnie źle wśród uczennic, mówiła Agnieszka Młyńska-Kowalczyk, nauczycielka opolskiego liceum, która zagwarantowała najpotrzebniejsze artykuły uczennicom w swoim mieście czy fundacja Akcja Menstruacja, która stworzyła akcję „Hej, dziewczyny”. Ta ostatnia, organizuje również „padsharing”, o którym pisaliśmy jakiś czas temu.
Z kolei poniżej możecie sprawdzić, czy w waszej okolicy dostępne są „Różowe skrzyneczki”.
/tekst: Daniel Rabiczko/
