„Bałem się trochę tej ckliwości, że się rozkleję. Wiedzcie, że naprawdę niezwykle doceniam to, co dla mnie zrobiliście. To, że stoję w tym miejscu... Nie chcę pójść w jakiś patos, ale wiem doskonale, że gdyby nie to, nie byłoby mnie tutaj. I tym razem, ze szczerego serca, muszę wam obiecać, że w tym charakterze widzimy się ostatni raz. Ale nie chcę, żeby to wszystko zabrzmiało jak jakaś moja kreatywna śmierć, bo jest bardzo dużo projektów, które chciałbym zrealizować - niekoniecznie muzycznych. Mam nadzieję, że wkrótce was czymś zaskoczę i że będziemy się jeszcze słyszeć i widzieć. (…) Byliście naprawdę niesamowici”.