Kolekcjonerzy i pasjonaci nawet w okresie pandemii napędzają polski rynek dzieł sztuki, bijąc tym samym nowe rekordy. Aktualnie najlepszą i w zasadzie jedyną formą zakupu obrazu czy rzeźby są aukcje online, które prężnie działają. A same wystawiane dzieła w ogóle nie tracą na wartości.
Licytuj z domu
Jak informuje Rafał Kamecki, prezes portalu Artinfo.pl, obroty na rynku sztuki w Polsce wzrosły o 23 procent, a od początku roku odbyły się 72 aukcje, podczas gdy w całym roku 2019, aukcji było zaledwie 69. Pod koniec ubiegłego miesiąca obraz Jacka Malczewskiego „Chimera i artysta” osiągnął na aukcji rekordową cenę sprzedaży w wysokości 3,6 miliona złotych.
Warto zaznaczyć, że dotychczas wszystkie aukcje odbyły się tak, jak planowano, jednak bez udziału publiczności na sali.
Rynek sztuki a pandemia
Kolejne rekordy na rynku sztuki w Polsce stawiają jednak kolejne pytania. Wzrost sprzedaży i zainteresowania dziełami jest znaczny, jednak pozyskiwanie nowych dzieł na aukcje w czasach kwarantanny stanowi problem.
Jak oceniają eksperci, kondycja polskiego i zagranicznego rynku sztuki jest stabilna, z uwagi na fakt, iż zakup sztuki w niepewnych czasach pełni rolę inwestycji i dobrej lokaty kapitału.
Najbliższa aukcja zatytułowana „Młoda Sztuka” odbędzie się 16 kwietnia w DESA Unicum. Wylicytować będzie można ponad 80 dzieł najciekawszych artystów młodego pokolenia, dla których wystawienie swoich prac w tym domu aukcyjnym będzie debiutem.
/tekst: Dominik Ossowski/


