Duński rząd ogłosił, że ma w planach przeprowadzenie reformy dotyczącej przepisów w sprawach przemocy seksualnej. Po nadchodzących zmianach podstawą do skazania gwałciciela będzie ustalenie braku zgody ofiary, a nie – jak to było dotychczas – udowodnienie stosowania siły czy gróźb. Decyzję tę ogłosił na konferencji prasowej duński minister sprawiedliwości Nick Haekkerup.
Polityk zaznaczył także, że zgodę na seks można wyrazić w zależności od okoliczności, werbalnie lub „pośrednio”, a „język seksu to więcej niż słowa”.
Organizację wspierające ofiary gwałtu i prawa kobiet przyjęły tę decyzję z entuzjazmem i mówią o niej jak o zwycięstwie. Dania jednak nie jest pierwszym krajem podejmującym kroki w tej sprawie. Podobną decyzję podjął już w 2018 roku szwedzki rząd. Od tamtego momentu liczba wyroków skazujących za gwałt wzrosła o 75% w skali rocznej. Do tej pory ustalenia takie znalazły się w prawie tylko 7 państw: Wielkiej Brytanii, Niemiec, Luksemburga, Belgii, Hiszpanii, Irlandii i Islandii.
Przemoc seksualna a polskie prawo
W polskim kodeksie karnym o gwałcie jest mowa w artykule 197. Według tego przepisu do przestępstwa dochodzi w momencie, w którym do stosunku doprowadza się przemocą, groźbą lub podstępem. Definicja gwałtu jako braku zgody rozpowszechniona została w 2011 roku dzięki konwencji stambulskiej, którą Polska ratyfikowała w 2015 roku, jednak do tej pory nie została ona w naszym prawie zmieniona.
/tekst: Joanna Jachoł/


