Kaczyński do 11-letniej dziennikarki: „Wolność słowa nie jest dla dzieci” [WIDEO]

Autor: Monika Kurek
12-07-20242 min czytania
Kaczyński do 11-letniej dziennikarki: „Wolność słowa nie jest dla dzieci” [WIDEO]
"Szkło Kontaktowe" TVN24
Dziś w Sejmie odbyło się długo wyczekiwane głosowanie w sprawie aborcji.
Niestety ostatecznie posłowie odrzucili zmiany w KK, które zakładały depenalizację przerywania ciąży do 12. tygodnia oraz depenalizację pomocy w aborcji. 215 posłów było za, 218 przeciw, a dwóch się wstrzymało. Zadecydowały więc 3 głosy…

Jarosław Kaczyński odgania 11-latkę

W programie „Szkło kontaktowe” na antenie TVN24 wyemitowano materiał, który odbił się szerokim echem w sieci. Wszystko za sprawą niegrzecznego zachowania Jarosława Kaczyńskiego. Przed głosowaniem Jarosław Kaczyński spotkał się z dziennikarzami, aby wytłumaczyć, dlaczego, jego zdaniem, prezydent Duda nie powinien podpisywać ustawy dotyczącej depenalizacji aborcji.
Wśród dziennikarzy obecna była 11-letnia dziennikarka Sara, która jest najmłodszą osobą posiadająca akredytację w Sejmie. Dziewczyna prowadzi na TikToku profil @PerspektywaSary, gdzie publikuje krótkie rozmowy z politykami. Sara spróbowała zadać pytanie Kaczyńskiemu, ale od razu na dzień dobry została odprawiona. – To nie są może sprawy dla dzieci, także, kochana... odejdź – stwierdził Kaczyński.
Sara zwróciła uwagę, że w Polsce obowiązuje wolność słowa. Co na to Kaczyński? Zgadnijcie...
Ale wolność słowa nie jest dla dzieci, naprawdę, odejdź powiedział stanowczo Kaczyński.

Najmłodsza dziennikarka w Sejmie

Zazwyczaj politycy znajdują chwilę, aby odpowiedzieć na pytania Sary. Ministra ds. Równości Katarzyna Kotula wyjaśniała, czy jest możliwe zmiana wieku, w którym można kandydować na posła. Krzysztof Bosak tłumaczył różnicę między manipulacją a propagandą.
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia musiał zmierzyć się z pytaniem, czy dzieci mogłyby wybierać dyrektorów swoich szkół. Z kolei Marek Suski otrzymał pytanie, dlaczego Żydzi zostali wyrzuceni z Polski po II wojnie światowej. Wyjątkowo mało przyjemnie wypadł za to Mariusz Błaszczak, który unikał odpowiedzi na pytania i odsyłał dziewczynkę do kontrowersyjnego podręczniku HIT czy... słownika.
FacebookInstagramTikTokX