W ostatnim wydaniu swojego internetowego programu „WTS”, Maciej Orłoś, wytknął grzechy księdza Tadeusza Rydzyka, założyciela Radia Maryja i Telewizji Trwam oraz współzałożyciela fundacji Lux Veritatis.
Maciej Orłoś znany jest przede wszystkim z prowadzenia „Teleexpressu”. Dziennikarz był twarzą programu przez 25 lat, po czym odszedł w wyniku zmiany władzy rządzącej. Wrócił do prowadzenia magazynu z początkiem tego roku. Podczas swojej ośmioletniej przerwy stworzył internetowy program informacyjny „WTS" („W Telegraficznym Skrócie”), który co tydzień publikowany jest na kanale dziennikarza w serwisie YouTube.
W ostatnim wydaniu programu Orłoś postanowił odnieść się do słów księdza Rydzyka, wypowiedzianych pod koniec maja na antenie Radia Maryja. Redemptorysta zapewniał, że jego radio nie dostawało dotacji z publicznych środków oraz że kierowane przez niego media działają na „chwałę bożą”. Słowa swoje kierował przede wszystkim w stronę premiera, Donalda Tuska.
Rydzyk zapewniał, że dekalog obowiązuje ponad wszystko. A to, co premier przekazuje mediom, to jawne łamanie ósmego przykazania – „nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”. I tej kwestii dziennikarz nie mógł pozostawić bez komentarza. Orłoś podkreślił, że podczas rządów Zjednoczonej Prawicy do fundacji redemptorysty „Lux Veritatis” wpłynęła kwota około 400 milionów złotych. Zarzucił mu kłamstwo i podkreślił, że ktoś, kto na co dzień manipuluje swoimi słuchaczami i widzami, nie powinien powoływać się na ósme przykazanie.
tekst: Olga Koczuk


