W listopadzie pisaliśmy o parze lekarzy z Gdańska, która wystąpiła w nagim kalendarzu "Afiszujemy się" tęczowego magazynu „Replika". Właśnie ukazał się najnowszy numer i tym razem na okładce możemy zobaczyć siostrzeńca premiera Mateusza Morawieckieo, 18-letniego Franka Brodę. W obszernym wywiadzie autorstwa Tomasza Piotrowskiego nastoletni aktywista opowiedział m.in., jak dorasta się w rodzinie, w której wszyscy mają prawicowe poglądy, a także zdradził, czy rozmawia ze swoim wujkiem Mateuszem o polityce.
„Nie jestem tylko siostrzeńcem premiera"
Franek Broda jest osiemnastoletnim aktywistą LGBT oraz siostrzeńcem premiera Mateusza Morawieckiego. W przeszłości wielokrotnie krytykował partię rządzącą. Komentował m.in. słowa posła Prawa i Sprawiedliwości Jacka Żalka („LGBT to nie ludzie, to ideologia"), nominację Przemysława Czarnka na ministra edukacji czy kampanię prezydenta Dudy wymierzoną w społeczność LGBT. W listopadzie zorganizował we Wrocławiu akcję palenia zniczy dla ofiar kardynała Gulbinowicza. Brał także udział w protestach Strajku Kobiet.
W wywiadzie udzielonym „Replice" przyznał, że politycznie jest mu najbliżej do Nowoczesnej i Lewicy. Według Brody Polską mógłby rządzić Krzysztof Śmiszek, partner Roberta Biedronia oraz poseł Lewicy. Jeśli nie Krzysztof Śmiszek, to Adam Szłapka, czyli poseł Nowoczesnej.
W rozmowie z Tomaszem Piotrowskim aktywista opisał nie tylko swoją relację z premierem Morawieckim, ale także z rodzicami, z którymi również nie dogaduje się politycznie. W zeszłym roku zaprosił na święta swojego chłopaka, a rodziców postawił przed faktem dokonanym. Do wizyty jednak nie doszło, ponieważ partner Brody odmówił. Jak wyjaśnił, nie był gotowy.
Broda opowiedział ponadto o homofobii, której doświadczył w szkole.
Cały wywiad możecie przeczytać w najnowszym numerze „Repliki".


