Już w kwietniu na deskach Teatru Narodowego w Warszawie obejrzeć będzie można „Hamleta” w reżyserii legendarnego Jana Englerta.
Odtwórcą głównej roli jest Hugo Tarres, znany z popularnych filmów „Pieprzyć Mickiewicza” z Dawidem Ogrodnikiem. Oprócz niego w obsadzie znajdują się m.in. Mateusz Kmiecik, Przemysław Stippa, Sebastian Dela czy Jerzy Radziwiłowicz.
Gertrudę, królową Danii i matkę Hamleta, zagra Beata Ścibakówna, czyli żona Jana Englerta. Z kolei w Ofelię wcieli się jego córka – Helena Englert; obecnie możemy oglądać ją w serialu „Śleboda” na platformie SkyShowtime. Ta decyzja wywołała spore poruszenie w sieci. Niektórzy zarzucają Janowi Englertowi nepotyzm, zwracając uwagę, że Teatr Narodowy, którego Englert jest dyrektorem artystycznym, to państwowa instytucja artystyczna.
Jak możemy przeczytać na stronie Teatru Narodowego, Jan Englert wieńczy dwadzieścia osiem sezonów swojej pracy artystycznej w Teatrze Narodowym przedstawieniem „Hamleta” – arcydramatu, z którym mierzył się już w ostatnim półwieczu parokrotnie, zarówno jako aktor jak i jako reżyser.
Teatr Narodowy reaguje na oskarżenia
W odpowiedzi na burzę medialną oświadczenie wystosowali Dyrektor Krzysztof Torończyk oraz Rada Artystyczna Teatru Narodowego. Poniżej znajdziecie jego treść:
