Idziesz wynieść śmierci, a tam antyczna rzeźba w czarnym worku. Można się zdziwić.
Takiego odkrycia dokonał 32-letni mieszkaniec Neoi Epivates, niewielkiego miasteczka pod Salonikami. Rzeźba przedstawia kobietę. Ma 80 centymetrów i jest pozbawiona głowy. Mężczyzna zawiózł ją na komisariat policji.
Funkcjonariusze skontaktowali się z archeologami z Ephorate of Antiquities – lokalnej jednostki zajmującej konserwacją oraz zachowaniem antyków. Według wstępnych badań posąg pochodzi z epoki hellenistycznej (230-30 p.n.e.), czyli okresu panowania Aleksandra Wielkiego. Ma więc ponad 2 tysiące lat.
Estelle Strazdins, ekspertka w zakresie nauk klasycznych (ang. classical studies) z Australian National University w Canberrze, cytowana „The Washington Post”, twierdzi, że rzeźba przedstawia boginię.
Dzień jak co dzień
Policja wszczęła śledztwo pod kątem nielegalnego handlu zabytkami. Obecnie trwają próby ustalenia, kto wyrzucił posąg. Dalsze badania przeprowadzi the Forensic Investigations Sub-Directorate of Northern Greece, a następnie trafi ona pod opiekę Ephorate of Antiquities.
CBS zwraca uwagę, że tego typu odkrycia są dość powszechne w Grecji. Na przykład w grudniu podczas instalacji gazociągu nieopodal Aten odnaleziono posąg Hermesa z czasów rzymskich. Sporo odkryć dokonano również podczas budowy systemu metra w Salonikach. Jednym ze znalezisk była wyłożona marmurem rzymska arteria komunikacyjna.


