Już w styczniu jeden z największych festiwali w Europie, Glastonbury, zdecydował o przesunięciu tegorocznej edycji festiwalu na 2022 rok. Wiele osób spodziewało się, że po decyzji wielkiego festiwalu jakim jest Glastonbury, idąc za ciosem, więcej organizatorów zdecyduje się zupełnie zrezygnować z organizacji imprez w tym roku. Wiele festiwali jednak odwleka decyzje o zupełnym anulowaniu swoich imprez w tym roku i na przykład, tak jak festiwal Isle of Wight, decydują się przesunąć daty trwania festiwalu o kilka miesięcy. Co może zmienić się do tego czasu? Ze skutkiem lepszym, lub gorszym w każdym kraju trwają szczepienia przeciw COVID – nawet jeśli nie uodpornią dużej części społeczeństwa do początku wakacji, we wrześniu liczba osób zaszczepionych będzie większa, a co za tym idzie, obostrzenia powinny stać się luźniejsze.
Glastonbury nie jest jednak jedynym festiwalem, który zdecydował się zupełnie pożegnać się z możliwością organizacji imprezy w tym roku. W ostatnich dniach rozczarowaniem dla wielu okazała się decyzja o odwołaniu festiwalu Primavera Sound Festival, który odbywa się w Barcelonie. W tym roku na scenie mieli pojawić się tacy wykonawcy jak Tyler The Creator, Tame Impala czy Gorillaz. Również fani heavy metalu i rocka muszą obejść się smakiem – na Download Festival w Wielkiej Brytanii będą musieli poczekać kolejny rok.
W naszym kraju organizatorzy festiwali ewidentnie walczą i w większości mają nadzieję na organizacje imprez jeszcze w te wakacje. Wyjątkiem jest Instytut, niewielki festiwal przeznaczony dla fanów muzyki techno. Ten już na koniec stycznia poinformował na swoich social mediach, że należy oczekiwać jego powrotu dopiero w 2022 roku. Nie poddaje się jednak jeden z najbardziej znanych i największych festiwali w naszym kraju, czyli Open’er.
„– „Od wielu miesięcy przygotowujemy tegoroczną edycję i pracujemy nad różnymi rozwiązaniami, zależnymi od rozwoju sytuacji pandemicznej. Scenariuszy jest wciąż kilka, ale dzisiaj możemy już powiedzieć, że mamy przygotowaną również wersję specjalną, wyjątkową i jednorazową na okres przejściowy, jeżeli tego wyścigu z czasem w roku 2021 nie wygramy” możemy przeczytać na stronie festiwalu.
W bardzo podobnym tonie wypowiadają się organizatorzy festiwalu Audioriver. Informują też, że potwierdzeni są prawie wszyscy artyści, mający wystąpić na festiwalu. Wiele festiwali jak Off Festival czy Orange Warsaw Festival narazie nie zajmują żadnego stanowiska w kwestii organizacji festiwalu w tym roku. Czy warto uznać to za dobry znak, że nic złego się nie stanie i wszystko odbędzie się z planem? Trudno powiedzieć.
Pewne jest, że nie spotkamy się na wszystkich festiwalach, które mieliśmy zaplanowane na 2021 rok. Sytuacja zmienia się bardzo szybko, dlatego chyba wciąż istnieje możliwość, że wiele imprez w jakiejś formie się odbędzie, niestety jest jeszcze o wiele za wcześnie, by wyrokować z całą pewnością.