Dane nie kłamią – Egipt wdarł się na parkiet majówkowych wyjazdów z finezją arabskiego księcia wchodzącego do VIP lounge'u. Z ubiegłorocznych 13,9% udziału w rezerwacjach do oszałamiających 24% w 2025. Wygląda na to, że trendy TikTokowe działają lepiej niż jakiekolwiek kampanie reklamowe. Hurghada i Marsa Alam przejmują Instagram polskich turystów, którzy desperacko szukają tła do zdjęć sugerujących, że żyją lepszym życiem niż ich obserwujący.
Polacy masowo pakują walizki, by zachwycać się włoskimi ciasteczkami, jedząc je na zdjęciach do social mediów. Według Ryanaira, prawie połowa polskich pasażerów (44%) wybiera się właśnie tam. Bergamo, Rzym, Bari – brzmi lepiej w opisie na Insta niż „weekendowy wypad do Łodzi”. Hiszpania z 21% rezerwacji dzielnie walczy o drugie miejsce w polskich majówkowych fantazjach. Barcelona i Malaga to już nie miejsca, to hashtagi, statusy, dowody na to, że Twoje życie ma wartość.
A ile kosztuje ten krótki wypad do alternatywnej rzeczywistości? Fly.pl podaje, że średnio 6480 zł za rezerwację – o całe 120 zł mniej niż w zeszłym roku. Co za okazja!
Dla tych, którzy są zbyt cool na mainstream, Chorwacja (7%) i Malta (4%) stają się nowymi obiektami pożądania. Ryanair donosi też o rosnącym zainteresowaniu lotami do Ammanu i Tel Avivu – idealnych miejsc dla tych, którzy chcą połączyć wakacyjny relaks z geopolityczną świadomością.
Dla tych niewielu, którzy zdecydowali się zostać w kraju (czy to z powodu pustego konta, czy faktycznego przekonania), PKP Intercity oferuje dodatkowe 27 pociągów i 43 na wydłużonych trasach. EIC Jantar będzie kursował z Warszawy do Helu – bo nic tak nie krzyczy „summer vibes” jak zatłoczony pociąg nad polskie morze, a ceny lodów i rybki konkurują ze światowym topem.