/tekst: Julia Bakalarska/
Torebki, buty, czy sukienki czołowych domów mody wyglądają pięknie na instagramowych kontach blogerek modowych czy na wieszaku w butiku. Co się z nimi dzieje, kiedy do sklepów wchodzi nowa kolekcja, a marce nie udało się sprzedać wszystkich luksusowych produktów z poprzedniego sezonu? W dużej części zostają zniszczone.
We Francji co roku utylizuje się dobra luksusowe warte ponad 650 milionów euro. Ubrania i dodatki, które nie zostały kupione przez klientów domów mody są wywożone i palone. Marki z wysokiej półki nie urządzają wyprzedaży sezonowych, aby nie obniżyć wartości i pozycjonowania swojego brandu. Niesprzedane produkty bardziej opłaca się zniszczyć.
Premier Francji Edouard Philippe zapowiedział zaostrzenie przepisów, które wejdą w życie w przeciągu najbliższych dwóch lat. Według projektu ustawy, niesprzedane produkty zostaną poddane recyclingowi i będą wykorzystane przy tworzeniu kolejnych kolekcji.
Ten zakaz dotyczyć będzie nie tylko dóbr luksusowych, ale wszystkich produktów niespożywczych, czyli również elektronicznych, kosmetycznych i higienicznych.




![Wielka batalia o buty Yeezy w Vitkacu. Nacierających chętnych było tak dużo, że anulowano otwartą sprzedaż [wideo]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F5cfa54e6c3fba21d494f1bd0%2FHkUDey_04_00.png&w=1920&q=80)
