Na początku tygodnia Elon Musk przyleciał do Polski, aby pogłębić swoją wiedzę na temat Holocaustu.
Ekscentryczny miliarder wziął udział w dyskusji z prawicowym publicystą Benem Shapiro na temat antysemityzmu, zorganizowanej przez Europejskie Stowarzyszenie Żydowskie (EJA) z okazji przypadającego tydzień później Dnia Pamięci o Holokauście. Odwiedził także Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu.
W sieci spekulowano, że Musk zdecydował się na tę podróż, aby udowodnić, że nie jest antysemitą. Wcześniej biznesmen był krytykowany za wpis na X, w którym zgodził się z użytkownikiem platformy X twierdzącym, że społeczności żydowskie promują „nienawiść wobec białych” i odpowiadają za sprowadzenie „hord mniejszości, które zalewają kraj”. – To prawda – przytaknął Musk. Jego wypowiedź została skrytykowana przez międzynarodowe media oraz potępiona przez Biały Dom. Jak później przyznał, była to jedna z najgłupszych rzeczy, jakie zrobił.
Nowe przemyślenia Elona Muska na temat Holocaustu
Na początku sympozjum w Krakowie zaprezentowano film, próbujący odpowiedzieć na pytanie, jak wyglądałby Holocaust w dobie mediów społecznościowych.
Zarówno sama prezentacja, jak i komentarz miliardera wywołały duże kontrowersje.
W innym momencie przekonywał, że na X jest „najmniej antysemityzmu” ze wszystkich aplikacji. Musk opowiedział również o swoich własnych doświadczeniach z antysemityzmem. – Należę do społeczności żydowskiej, aspiruję do tego, by być Żydem. Nie słyszę antysemickich wypowiedzi podczas rozmów na kolacji; w moich kręgach byłoby to absurdalne” – powiedział. Wizyta miliardera w Polsce wzbudziła mieszane reakcje.


