Do lasu zamiast do sklepu? W Stanach Zjednoczonych powstał ogromny las żywności

11-03-20212 min czytania
Do lasu zamiast do sklepu? W Stanach Zjednoczonych powstał ogromny las żywności
fot. conservationfund.org
Ogólnodostępny ogród dla mieszkańców ze świeżymi i organicznymi warzywami i owocami? Władze miasta Brown Mills w Atlancie przekazały teren, na którym powstał największy w kraju las żywności.

Las żywności – z czym to się je?

Las żywności to prosta, choć niecodzienna inicjatywa – na przeznaczonym do tego terenie sadzone są rośliny i drzewa, które naturalnie spotkalibyśmy w danym ekosystemie. Idea opiera się na dwóch założeniach: tworzeniu organicznego ogrodu, gdzie główną rolę odgrywają procesy naturalne, oraz na agroleśnictwie – rolnictwie, które integruje drzewa i krzewy do produkcji żywności, a przy okazji jest odporne na zmiany.
O lasach żywności mogliście słyszeć już wcześniej, ponieważ nie jest to nowa inicjatywa, a wcześniej taką formę rolnictwa stosowano już w innych miejscach na ziemi. Jednak las w Brown Mills jest największym do tej pory takim terenem w Stanach Zjednoczonych.

Dobro środowiska i zdrowie mieszkańców

Las żywności w Brown Mills powstał na terenie dawnej farmy orzechów pekan i jest odpowiedzią władz miasta na problem mieszkańców, którzy często nie mają dostępu do świeżego jedzenia, głównie ze względu na pustynny klimat Atlanty. Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych informuje, że około 125 tysięcy osób zamieszkujących te tereny ma ograniczony dostęp do pożywienia ze względu na brak żyznej gleby i niewystarczającej ilości sklepów spożywczych ze świeżą żywnością. Dzięki ogólnodostępnej przestrzeni, organiczne owoce i warzywa mieszkańcy mają na wyciągnięcie ręki, a wybierać mogą z aż 2500 gatunków roślin.
Co więcej, przestrzeń lasu sprzyja też rekreacji i wypoczynkowi, a dodatkowo cała inicjatywa została rozszerzona o projekty edukacyjne, takie jak szkolenia i warsztaty rolnicze organizowane na terenie lasu żywności. Takich lasów jak ten w Brown Mills z roku na rok powstaje w USA coraz więcej. Czy podobne inicjatywy zaistnieją także w Polsce?
/tekst: Greta Wolny/
FacebookInstagramTikTokX