FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Film

David Fincher zapowiada nowy film. Szykuje się hit na miarę „Siedem” i „Zodiaka”

26-02-2021
David Fincher zapowiada nowy film. Szykuje się hit na miarę „Siedem” i „Zodiaka”
David Fincher zapowiada nowy film. Szykuje się hit na miarę „Siedem” i „Zodiaka”
fot. materiały prasowe

Mistrz opowieści, w których pozytywny bohater niekoniecznie odnosi zwycięstwo, powróci w nowym filmie. Film „The Killer” powstanie na motywach francuskiej powieści graficznej. Jak to bywa u Davida Finchera, w historii będziemy śledzić losy antybohatera – zimnokrwistego płatnego zabójcy zmagającego się z wewnętrznymi demonami, w moralnie szarym świecie. Koncept wpisuje się w dorobek reżysera, który ma na swoim koncie psychologiczne labirynty pokroju „Gry”, „Podziemnego Kręgu”, „Zaginionej Dziewczyny” czy „Zodiaku”. Możemy zatem spodziewać się crossgatunkowego majstersztyku łączącego w sobie mroczny dreszcz thrillera, dopracowaną głębię bohaterów kina psychologicznego, oraz klasyczną elegancję obrazów noir.

Kino według Finchera

W rozmowie dla magazynu „The Rolling Stone”, David Fincher dzieli się spostrzeżeniami na temat kondycji współczesnej kinematografii.

„– „Panuje przesąd, że filmy umierają. Wcale nie. W kopalni nadal są surowce. Nadal pozostają diamenty do odnalezienia i istnieją inne sposoby by szokować, bawić czy przerażać. Po prostu podlegają przemianie” przekonywał Fincher w rozmowie dla magazynu „The Rolling Stone”.

Etykę pracy reżyser przejął po matce, która zwykła mawiać: cokolwiek robisz, przykładaj się do tego, rzeczy robione na pół gwizdka, nigdy nie są robione dobrze, oraz po ojcu, którego kompulsywne próby zrozumienia magicznych sztuczek nieraz doprowadzały go do bezsenności.

„– „Miałem 12 lub 13 lat gdy ktoś pokazał mojemu tacie magiczną sztuczkę, to było coś z kartami, coś alfanumerycznego. Ogarnęła go obsesja na tym punkcie. Dosłownie przestał jeść i spać na około sześć, siedem dni, dopóki jej nie rozwiązał” zwierzał się magazynowi „The Rolling Stone”.

Tę zapalczywość i obsesyjną fascynację Fincher odwzorował w postaci Roberta Graysmith'a w „Zodiaku”.

Pod koniec ubiegłego roku Fincher podpisał z Netflixem czteroletni kontrakt na wyłączność. Wtedy również na platformie pojawił się „Mank” – historia Hermana Mankiewicza, scenarzysty „Obywatela Kane'a”. W nowym projekcie Fincher znów połączy siły z Andrew Kevinem Walkerem, scenarzystą, z którym uprzednio współpracował na planie „Siedem”. Do roli komiksowego zabójcy nieoficjalnie brany jest pod uwagę Michael Fassbender („Bękarty Wojny”), a producentką zostanie Ceán Chaffin, która uprzednio współpracowała z Fincherem przy takich kultowych produkcjach jak choćby „Ciekawy Przypadek Benjamina Buttona” czy

„The Social Network”.

/tekst: Aleksandra Adamiak/

FacebookInstagramTikTokX