Najnowszy film kanadyjskiego reżysera zabierze widzów w odległą przyszłość. Zarówno postacie w „Crimes of the Future”, jak i widzowie będą musieli oswoić się z syntetycznym otoczeniem, które stanowi główną oś filmu, w którym zagrają Kristen Stewart, Viggo Mortensen i Léa Seydoux. David Cronenberg, jak na twórcę body horror przystało, wplótł do filmu tematykę ludzkiego ciała, jednak skrzyżowaną z wniknięciem w głąb ludzkiej psychiki.
Przedpremierowy pokaz, który odbył się w Los Angeles zbiera pochlebne recenzje. Niektórzy porównują najnowszą produkcję Cronenberga z „Crashem” i typują, że może on przebić kultowy klasyk z lat dziewięćdziesiątych. Portal „World of Reel” na swojej stronie zacytował wypowiedź jednego z oglądających przedpremierowy film Cronenberga, a jego reakcja po seansie była niezwykle emocjonująca:
Warto wspomnieć, że ostatni jak dotąd film, który wyreżyserował kanadyjski twórca pochodzi z 2014 roku o tytule „Mapy gwiazd”. Teraz David Cronenberg wraca po tylu latach, aby zaprezentować swój film w Cannes. Powiedzieć, że ,,Crimes of the Future” zapowiada się intrygująco to nic nie powiedzieć!
Nieoficjalnie mówi się, że nowy film Cronenberga zadebiutuje już na festiwalu w Cannes, który odbędzie się w dniach 17-28 maja 2022 roku. Czy tak będzie naprawdę – dowiemy się już niebawem!
/tekst: Natalia Izdebska/