Menu
K MAG Logo
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Ludzie
  • Sklep
K MAG Logo
FacebookInstagramTikTokX
  • K MAG Logo
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Ludzie
  • Sklep
  • Search
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
K MAGKup nowy numer
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Fundacja K MAG
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Świat

Cztery pracownice zamieszkały w ZOO na czas izolacji, by zajmować się zwierzętami

Autor: Monika Kurek
03-04-2020 • 3 min czytania
Cztery pracownice zamieszkały w ZOO na czas izolacji, by zajmować się zwierzętami
Cztery pracownice zamieszkały w ZOO na czas izolacji, by zajmować się zwierzętami
facebook.com/ParadiseParkCornwall/
Większość z nas spędza obecnie czas w domu z bliskimi. Niestety, niektóre zawody wymagają aktywności nawet w tak wyjątkowych okolicznościach. Nie chodzi wyłącznie o pracowników sklepów czy służby zdrowia, ale także osoby zajmujące się zwierzętami.
Cztery pracownice Paradise Park w Cornwall postanowiły wprowadzić się na czas izolacji do ZOO, aby nie narażać zwierząt ani swoich członków rodziny. Dzięki temu nawet jeżeli ich koledzy nie będą w stanie przychodzić dalej do pracy, Sarah-Jane, Izzy, Rachel i Emily zadbają o mieszkańców Paradise Park, których łącznie jest ponad tysiąc.

Trudny czas wyborów

- Wszyscy nasi pracownicy są bardzo oddani i kochają zwierzęta, ale niektórzy mieszkają z osobami znajdującymi się w grupie podwyższonego ryzyka. Kiedy rząd zadecydował o kwarantannie, musieli podjąć decyzją, czy chcą zostać w domu ze swoimi rodzinami. Wtedy dziewczyny zaproponowały, że mogłyby wprowadzić się do domu w Paradise Park i codziennie zajmować się ptakami bez narażania zdrowia członków swojej rodziny - wyjaśniła Alison Hales, dyrektor Paradise Park.
ZOO jest zamknięte dla odwiedzających od 21 marca, ale zwierzęta muszą jeść, pić oraz otrzymywać zalecane leki, więc placówka funkcjonuje niemalże normalnie - jedyną różnicą jest brak odwiedzających. Pod koniec marca Sarah-Jane, Izzy, Rachel i Emily wprowadziły się do domu w Paradise Park i spędzą tam najbliższe 12 tygodni. Część pracowników nadal przychodzi do ZOO i wykonuje normalnie swoje swoje obowiązki, ale niektórzy zdecydowali się zostać w domu z bliskimi.
Dziewczyny podjęły decyzję o zamieszkaniu w Paradise Park ze względu na bezpieczeństwo zarówno zwierząt, jak i swoich bliskich. Przykładowo, zarazki przyniesione z ZOO mogłyby osłabić starszą osobę, przez co koronawirus mógłby okazać się dla niej śmiertelny. Działa to także w drugą stronę, ponieważ gdyby okazało się, że w Paradise Park przebywa ktoś zarażony, całe miejsce należałoby poddać kwarantannie.

Zwierzęta mają się dobrze, ale co z funduszami?

- Tak długo, póki nasi pracownicy są zdrowi i mogą zajmować się zwierzętami, największym wyzwaniem są fundusze. Cały nasz przychód pochodzi z biletów. Zamykamy placówkę tylko w Święta Bożego Narodzenia i gdy naprawdę mocno pada śnieg. To naprawdę rzadko, jak na 46 lat istnienia. Zazwyczaj zima jest dla nas ciężka, więc organizujemy dodatkowe wydarzenia w trakcie Wielkanocy. Przez ostatnie lata byliśmy samowystarczalni i mamy wielu wiernych odwiedzających. Nasz bank jest naprawdę pomocny, ale to pierwszy raz w historii, kiedy musieliśmy założyć zbiórkę i poprosić ludzi o pomoc - wyjaśniła Hales.
W ZOO mieszka ok. 1,200 ptaków oraz ssaki takie jak czerwone pandy, wiewiórki, wydry czy osły, a ich utrzymanie kosztuje ok. 1,5 tys. funtów tygodniowo. Pomimo braku odwiedzających, pracownicy każdego dnia wykonują swoje rutynowe obowiązki, np. karmią dwa razy dziennie pingwiny czy trenują orły, sępy i jastrzębie oraz inne ptaki, które zwykle robią parę widowiskowych okrążeń dla gości.
Co Wielkanoc jest szansa na wzięcie udziału w Photocall, czyli specjalnym wydarzeniu z udziałem pingwinów. To wyjątkowa szansa, by pomóc przy karmieniu oraz zrobić sobie z nimi zdjęcie. Teraz również Photocall się odbędzie, z tym, że wyłącznie z udziałem pracowników.
Niektóre zwierzęta wydają się zauważać brak odwiedzających. Świetnym przykładem jest para uroczych kakadu białych. Max i Cocky chętnie zaczepiali gości i teraz wydają się nieco tęsknić za kontaktem z ludźmi. Tym bardziej chętnie witają się więc z pracownikami, wykrzykując entuzjastyczne "cześć" w każdy poranek. Dziewczyny przyznają, że momentami bywa ciężko, ale przez większość czasu są naprawdę zajęte. Kiedy przychodzą chwile zwątpienia, rozmawiają z bliskimi na wideoczacie lub... sprawdzają, co u zwierząt. W końcu nic nie motywuje bardziej, niż poczucie, że jest się naprawdę potrzebnym.
1/7
Zobacz post na Facebooku
Zobacz post na Facebooku
Zobacz post na Facebooku
Zobacz post na Facebooku
Zobacz post na Facebooku
Zobacz post na Facebooku
Zobacz post na Facebooku
FacebookInstagramTikTokX

Polecane

"Szkoła z TVP" jest szkodliwa i pełna błędów. 2 miliardy złotych na kpienie z systemu edukacji

"Szkoła z TVP" jest szkodliwa i pełna błędów. 2 miliardy złotych na kpienie z systemu edukacji

Quebonafide zrzuca ciuchy po starszym bracie i wraca do starego wizerunku. Ale czy na pewno?

Quebonafide zrzuca ciuchy po starszym bracie i wraca do starego wizerunku. Ale czy na pewno?

Koale uratowane z australijskich pożarów w końcu wracają do lasów

Koale uratowane z australijskich pożarów w końcu wracają do lasów

Warstwa ozonowa nad Antarktydą powoli wraca do zdrowia

Warstwa ozonowa nad Antarktydą powoli wraca do zdrowia

Foki pilnie potrzebują naszej pomocy. Helskie fokarium prosi o wsparcie

Foki pilnie potrzebują naszej pomocy. Helskie fokarium prosi o wsparcie

Polecane

"Szkoła z TVP" jest szkodliwa i pełna błędów. 2 miliardy złotych na kpienie z systemu edukacji

"Szkoła z TVP" jest szkodliwa i pełna błędów. 2 miliardy złotych na kpienie z systemu edukacji

Quebonafide zrzuca ciuchy po starszym bracie i wraca do starego wizerunku. Ale czy na pewno?

Quebonafide zrzuca ciuchy po starszym bracie i wraca do starego wizerunku. Ale czy na pewno?

Koale uratowane z australijskich pożarów w końcu wracają do lasów

Koale uratowane z australijskich pożarów w końcu wracają do lasów

Warstwa ozonowa nad Antarktydą powoli wraca do zdrowia

Warstwa ozonowa nad Antarktydą powoli wraca do zdrowia

Foki pilnie potrzebują naszej pomocy. Helskie fokarium prosi o wsparcie

Foki pilnie potrzebują naszej pomocy. Helskie fokarium prosi o wsparcie