FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Świat

Co oznacza „take care”? Nie tylko „trzymaj się”, jak przekonują nasi rozmówcy

14-04-2022
Co oznacza „take care”? Nie tylko „trzymaj się”, jak przekonują nasi rozmówcy
Co oznacza „take care”? Nie tylko „trzymaj się”, jak przekonują nasi rozmówcy
Jagna Rudzka, Jacek Jelonek, Zofia Krawiec, fot. Milena Liebe

Co oznacza zwrot „take care”? Czy to tylko szybkie „trzymaj się” rzucane w biegu na pożegnanie, czy może coś więcej? Hasło firmujące kampanię Sprandi na sezon wiosna-lato 2022 odnosi się przede wszystkim do sposobów self-care pozwalających odnaleźć wytchnienie od codziennego zgiełku. Ponadto marka zachęca do zatroszczenia się o swoje najbliższe otoczenie. A co „take care” znaczy dla innych?

Wspólnie z marką Sprandi zaprosiliśmy Jacka Jelonka, Jagnę Rudzką, Natalię Gutkiewicz, Łukasza Bogusławskiego, Tomka Janusa i Zofię Krawiec do rozmowy o tajemnicach kryjących się za tymi słowami. Dbanie o swoje samopoczucie, emocje, ciało? Nie ma złych odpowiedzi. „Take care” to dla każdego coś innego i to jest piękne.

tekst i foto Milena Liebe

1/6
Jagna Rudzka
Jagna Rudzka

Świeża absolwentka projektowania ubioru, obecnie rozwija się w jednej z polskich marek. Poza branżą modową bawi się i próbuje swoich sił w sztuce tatuażu. Na sesjach fotograficznych i planach zdjęciowych lubi brać udział zarówno jako modelka, jak i po drugiej stronie obiektywu w roli kostiumografiki. Miłośniczka van life’u i surfa.

 

@yagnarudzka

 

Co dobrego ostatnio dla siebie zrobiłaś?

 

Ostatnie miesiące były dla mnie czasem sporych zmian, przeprowadziłam się do innego miasta, zamieszkałam samodzielnie. Myślę, że to duży krok w stronę autonomii i niezależności. To taki moment, w którym wyraźnie czuję odpowiedzialność za swoje decyzje i wybory. Troska o samą siebie przynosi mi satysfakcję, dodaje mi odwagi, by realizować marzenia, powoduje, że czuję się twórcza i czerpię radość z rozwoju.

 

Jak wyraża się pojęcie „take care” w twoim życiu?

 

Moje „take care” polega na tym, że staram się być wobec siebie wyrozumiała. Nie oceniam własnych myśli i patrzę na siebie przyjaznym okiem, staram się utrzymywać dobrą relację z moim superego. Nie znaczy to, że jestem dla siebie pobłażliwa, ale po prostu tolerancyjna, wybaczam sobie potknięcia. To tworzy atmosferę komfortu, pozwala być autentycznym i pewniejszym siebie. Sądzę, że najważniejsze, co można dla siebie zrobić, to po prostu przyjaźnić się z sobą.

 

Możesz zaprojektować najwygodniejszy strój na Ziemi. Co to będzie?

 

Dres dobrej jakości z idealnego wykroju, dający ciału luz i oddech. Niedawno rzuciły mi się w oczy długie puchowe kurtki zaprojektowane przez Issey Miyake w 2004 roku, które transformowały się w śpiwór. Pomyślałam, że to totalnie coś, co mogłabym i zaprojektować, i nosić.

 

Twoje ulubione miejsce w domu?

 

Łóżko, wanna, hamak na balkonie.

 

Filmy, które zmieniły twoje życie i są dla ciebie jak comfort food?

 

„Wszystko za życie” opowiadające o chłopaku, który rzuca wszystko i wyrusza w daleką podróż. Filmy takie jak „Efekt motyla” i „Wielki błękit” również szeroko otworzyły mi oczy. Serialem, do którego wracam, szczególnie w gorszych chwilach, są „Przyjaciele”. Towarzyszą mi od dzieciństwa i nadal maksymalnie poprawiają humor.

FacebookInstagramTikTokX