Przed wybuchem pandemii lokalna scena klubowa Berlina przyciągała miłośników nocnego życia ze wszystkich zakątków świata. Clubbing stał się jedną z wizytówek miasta, a weekendowe imprezy w Berghain, Tresorze czy OHM obowiązkowym punktem do odhaczenia. Potencjał muzyki elektronicznej dostrzegł nawet sam niemiecki wymiar sprawiedliwości wydając orzeczenie, na mocy którego kluby opodatkowane zostały tak samo jak filharmonie i sale koncertowe.
Kluby walczą o życie
Album „HUSH — Berlin Club Culture in a Time of Silence" podjął próbę przyglądnięcia się, jak trwająca pandemia koronawirusa wpłynęła na niegdyś najgłośniejsze miejsca w europejskiej stolicy techno. Licząca 360 stron fotoksiążka zawiera zdjęcia ponad 40 berlińskich klubów zamkniętych z powodu obostrzeń sanitarnych. Fotografiom opustoszałych miejsc towarzyszą wywiady z często zapominanymi twarzami kryzysu — menadżerami, barmanami, DJ-ami, bookerami, bramkarzami czy dozorcami. Za powstanie albumu odpowiadają fotografka Marie Staggat oraz dziennikarz Timo Stein.
„HUSH" ukaże się już 1 marca nakładem wydawnictwa Parthas Verlag. Tytuł dostępny będzie w wybranych księgarniach online oraz bezpośrednio we wspomnianych w nim klubach. Co ważne, dochód ze sprzedaży przeznaczony zostanie na wsparcie berlińskich lokali oraz ich pracowników.
/tekst: Kasia Kogut/
