„Czuję, jakbym obudził się ze snu, w którym tkwiłem przez ostatnie kilka dni. Po prostu patrzę na nią i myślę sobie: »Wow, naprawdę jesteś niesamowicie cenna«. Uważałem się za osobę zorganizowaną, ale nic nie mogło mnie na to przygotować. Wiedziałem, że będzie ciężko, ale to naprawdę ogromne osiągnięcie. Jesteśmy prawdziwymi szczęściarzami. Czasem Bailey i ja czujemy się naprawdę przytłoczeni. ADHD i autyzm sprawiają, że czasem mamy problem, aby wyjść z domu. Nova motywuje nas do działania. Jest to bardzo stresujące, ale konieczność opiekowania się drugą istotą jest czymś niezwykłym. To odpowiedzialność”, podsumowuje Brown.