Nastoletni Patryk w sierpniu uległ poważnemu wypadkowi, który zagrażał jego życiu. Kierowca samochodu wjechał na przejście dla pieszych, potrącając jadącego na hulajnodze chłopaka. Wiele dni w śpiączce farmakologicznej oraz poważne złamania sklepienia i podstawy czaszki, mogły spowodować najgorsze, ale najwyraźniej wydarzył się cud.
Najbliższa rodzina poszkodowanego miała pozwolenie na przebywanie w szpitalu tylko przez 2 godziny dziennie. Z każdym dniem parametry życiowe Patryka się polepszały, dlatego bliscy stosowali wiele sposobów na szybszy powrót chłopaka do zdrowia. Rozmowy, dotyk i puszczanie ulubionej muzyki przyczyniły się do poprawy stanu zdrowia chłopaka. Jak opisała mama Patryka w mediach społecznościowych, w momencie wybudzenia się leciał utwór Maty „Żółte flamastry i grube katechetki” znajdujący się na pierwszym albumie rapera.
Co więcej, w święta Michał Matczak odwiedził wracającego do zdrowia Patryka. Do sieci trafiło pamiątkowe zdjęcie z wizyty muzyka. To kolejny akt dobroci ze strony Maty, gdyż poprzednio, po uzyskaniu poczwórnej platyny za album Młody Matczak, wystawił ją na licytację. Cała kwota została przeznaczona na pomoc psychologiczną i psychiatryczną dla dzieci i młodzieży.
Rodzice Patryka w dalszym ciągu zbierają pieniądze na rehabilitację syna, aby ten mógł wrócić do pełni zdrowia.
/tekst: Julia Jankowska/


