Dylan Mulvaney jest jedną z większych sensacji TikToka ostatniego roku. Jeżeli pojawiła się na waszym FYP, na pewno wiecie dlaczego. Jej optymizm jest zarażający, a przekaz jej najpopularniejszej serii TikToków „Days of Girlhood” („Dni bycia dziewczyną”) jest częścią wyjątkowo ważnej rozmowy społecznej.
Dylan Mulvaney jest 25-letnią aktorką i influencerką. Już w pandemii zaczęła nagrywać TikToki, na których głównie śpiewała, ale w marcu tego roku zrobiła coming out jako kobieta trans i do tej pory zdobyła już 9,1 mln obserwujących. Seria „Days of Girlhood” porusza niezmiernie ważny temat, ale w sposób całkowicie casualowy i pełen optymizmu. Misją Dylan jest znormalizowanie wczesnych faz zmiany płci. Sama Dylan jest teraz na około 247 dniu bycia kobietą i pokazując swoją codzienność chce sprawić, żeby okres zmiany był bardziej akceptowany w społeczeństwie – żeby osoby, które przez to przechodzą czuły się bardziej pewnie, a reszta społeczeństwa widziała wszystkich ludzi trans jako równych.
Dylan zależy przede wszystkim na tym, żeby jej twórczość nie była skierowana tylko do społeczności trans, a do wszystkich ludzi. Jej magnetyczna osobowość sprawiła, że trafiła do mainstreamu, a jej platforma pozwala na bycie aktualnie wiodącą trans aktywistką w USA. Do współpracy zaprosiło ją wiele firm, takich CeraVe, MAC, Neutrogena czy Kate Spade. W październiku tego roku została zaproszona do podcastu Ulta Beauty, by porozmawiać o swoim coming oucie i tym, co planuje w przyszłości jako kobieta. W odzewie powstał hashtag „BoycottUlta”, który był głównie rozpowszechniany przez TERFs (radykalni feminiści wykluczający osoby trans).
W 221 dniu bycia kobietą została zaproszona do Białego Domu na forum z Joe Bidenem, jako przedstawicielka społeczności trans. Poruszyła przede wszystkim pytania o prawo do zmiany płci – odpowiedź demokratycznego prezydenta podniosła debatę w internecie. Od tej pory Dylan została celem Republikanów w debacie o prawa osób trans. Marsha Blackburn, jedna z bardziej konserwatywnych senatorek w USA określiła Dylan absurdem i narzędziem w polityce lewicy. Zaskakująco na tweeta postanowiła odpowiedzieć Caitlyn Jenner, która sama dosyć publicznie przechodziła okres zmiany płci. Co jednak zdziwiło obserwujących najbardziej, Jenner postanowiła użyć nieodpowiedniego zaimka Dylan.
Dylan z okazji 233 dnia bycia kobietą nagrała TikToka, w którym odpowiada Caitlyn i tłumaczy swoje szczere zdziwienie jej postawą. Porusza też temat tego, jak użycie nieodpowiedniego zaimka było najbardziej raniące, i mimo że niegdyś ceniła ją wielkim szacunkiem, teraz nie chciałaby jej poznać.
Mimo wielu osób wykorzystujących platformę Dylan przeciwko niej, społeczność wokół influencerki nieprzerwanie rośnie. Obserwatorzy cenią sobie bezpośredniość kobiety i to, że nie unika trudnych tematów. Dylan Mulvaney jest aktualnie nazywana głosem osób trans w USA i ich dumną reprezentantką w debacie społecznej.
tekst: Wiktoria Błaż
