Co to właściwie oznacza? Barcelońskie ulice Świętego Rafała i Świętej Magdaleny zmienią nazwę na nazwiska działaczek feministycznych: Marii Casas Mira, a także Magdaleny E. Blanc. Ten sam los spotka ulice Świętej Agaty i Świętej Róży, które staną się ulicami działaczek na rzecz kobiet: Ágaty Badii Puig-rodon oraz Rosie Puig-rodon Pla. Zmiany zostały zatwierdzone przez ratusz pod koniec listopada.
Celem zmiany jest zwiększenie poczucia inkluzywności oraz nadanie miastu świeckiego charakteru.
„Nie trzeba cofać się do 1936 r., aby w Barcelonie ponownie doszło do prześladowań religijnych. Tym razem na szczęście nie chodzi o ludzi” stwierdził Alberto Fernández Díaz, były przewodniczący Partii Ludowej.
Z kolei Gronzalo de Oro, przewodniczący grupy miejskiej Vox, ubolewa nad tym, że ratusz jest zdeterminowany, aby wyeliminować „nazwy ulic z XIX wieku”. „Tradycja naszego miasta, naszego życia, zostaje zniszczona” – podsumował Gonzalo de Oro.
Przeciwnicy tego pomysłu obawiają się również, że zmiana nazw ulic wywoła dezorientację wśród mieszkańców i spowoduje chaos.