Plastikowy Ken jako ukrzyżowany Jezus oraz Barbie jako bogini Kali. Sztuka, która obraża.
W świetle ostatniego powrotu trashy culture, wyciągamy coś prosto z ery indie sleaze — z 2014 roku, kiedy dwóch argentyńskich artystów przerobiło lalki Barbie w postaci religijne. Od Baphometa, poprzez Maryję i Jezusa, po Buddę. Mimo upływu lat, ich dzieła pozostają kontrowersyjne, przede wszystkim wśród argentyńskich katolików.
Marianela Perelli i Pool Paolini jeszcze kilka lat temu byli jednymi z najbardziej krytykowanych artystów w Ameryce Południowej. Znani przede wszystkim z tworzenia worków treningowych z wizerunkami argentyńskich polityków i celebrytów, nie pozostawiali żadnego kontrowersyjnego tematu bez swoich dwóch zdań. „Barbie, the Plastic Religion” obejmuje 33 lalki Barbie, Kena i Skippera, przerobionych na postaci z katolicyzmu, judaizmu, buddyzmu czy islamu.

Marianela i Pool czerpali inspirację z perfekcjonizmu, z jakim były kiedyś tworzone religijne figurki i symbole, chcąc pokazać podobieństwa między nimi a Barbie. Według artystów, posążki i figurki bogów czy świętych są tym samym, co lalki Barbie — tyle, że w epoce przedkonsumpcyjnej.


„The Plastic Religion” nie obeszła się bez echa, głównie w Ameryce Południowej. Difunta Corea jest jedną z najbardziej kultywowanych postaci przez Argentyńczyków i Chilijczyków — dlatego wizja ich wręcz świętej Corei w postaci plastikowej bimbo wzbudziła wiele głosów sprzeciwu.

Podobne oburzenie wzbudził plastikowy symbol hinduizmu — Barbie Kali, z charakterystycznymi wieloma rękoma i odciętą głową. „Hindusi nie mają nic przeciwko łączeniu świata sztuki z hinduizmem — w sposób poważny i z szacunkiem — nie traktując naszej wiary jako jakiejś mody, nie zmieniając naszych symbolów religijnych dla własnej satysfakcji. Barbie-fikacja Kali jest niewłaściwa i nie na miejscu", Rajan Zed, znany w USA hinduski kleryk dla The Hindu.

Mimo wielu kontrowersji, które doprowadzały do nawet kilkukrotnych zamknięć wystawy „Barbie, the Plastic Religion” przez bojkoty głównie argentyńskich katolików, „świętym” lalkom udało się przesiąknąć do mainstreamu. W czasach świetności dzieł Marianelli i Pool, religijne lalki zaakceptował nawet papież Franciszek, który sam jest w posiadaniu kilku lalek Barbie autorstwa argentyńskich artystów. O lalkach dowiedział się również Mattel, czyli twórcy oryginalnej Barbie, a miały także swój moment w Luwrze.

tekst: Wiktoria Błaż


