O zamieszkach, które odbyły się 7 sierpnia na Krakowskim Przedmieściu słyszeli już chyba wszyscy. To zajście to efekt działań propagandowych trwających już jakiś czas, skierowanych w stronę środowisk LGBT+. Aktualnie Margot z kolektywu Stop Bzdurom przebywa w areszcie, w którym ma pozostać jeszcze 2 miesiące. Sprawa wzbudziła już multum dyskusji i kontrowersji, a staje się jeszcze głośniejsza i to nie tylko w naszym kraju – jej zatrzymanie odbiło się szerokim echem także za granicą. Dowodem mogą być znane nazwiska, które podpisują międzynarodowa petycję w celu zwolnienia aktywistki. Podpisują ją osobistości ze świata nauki i sztuki, ale może zrobić to każdy z nas!
Inicjatorami petycji są artysta Wojciech Puś, Paul B. Preciado oraz Ewa Majewska a podpisali się już pod nią między innymi Judith Butler, Antonio Negri i Virginie Despentes. Wśród podpisanych pod petycją autorytetów z Polski znaleźli się kolei między innymi Anda Rottenberg i Olga Tokarczuk.
Więcej niż jeden sprzeciw
Otwarta dla każdego petycja, o której piszemy to jednak nie koniec. Równolegle list otwarty do polskich władz wystosowała grupa 212 wybitnych naukowców z całego świata, wśród których znalazły się tak wielkie nazwiska, jak m.in. Judith Butler, Noam Chomsky, Roberto Esposito czy Jan Tomasz Gross.
Inicjatywa napisania listu wyszła od dr hab. Piotra Laskowskiego, historyka idei związanego z Uniwersytetem Warszawskim, którego studentką była Margot. Jak dowiedział się serwis Oko.Press – Laskowski twierdzi, że Margot była świetną, zaangażowaną studentką i zawsze było widać, że przyswajana wiedza nie ma dla niej wymiaru wyłącznie teoretycznego.
Pod listem podpisały się autorytety naukowe z uniwersytetów znajdujących się w takich krajach jak Polska, USA, Francji, Izrael, Włochy, Niemcy Kanada i Szwajcaria. Pozostaje nam mieć nadzieję, że wyraźne protesty rzeczywiście przyczynią się do zwolnienia Margot z aresztu.
/tekst: Joanna Jachoł/


